Szpiegowo
I tak jak w upalne dni błagam o kawałek cienia, tak zimą jednak słoneczne dni są jednak plusem dodatnim. Pewnie dlatego już ich nie ma. Co w zamian? Dzisiaj deszcz, a na jutro zapowiadany jest śnieg...
Dziś udało się jeszcze wykręcić cały dystans, bo opady nie były jakieś duże, w sumie taka mżawka plus. Do przeżycia. Ale taktycznie jechałem na zasadzie gluta z dokrętką, jakby nagle nad Poznań zawitał jakiś koniec świata.
Trasa: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Fabianowo - Luboń - Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Marlewo - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom. A potem jeszcze rowerem do pracy.
Wiało, padało, walki nie było.
Szpieg z Krainy Dębinowców się objawił :)

Potem osiadł gdzieś tam w tle :)

Były jeszcze sarenki. Daleko.


Takie drewniane nowości w Komornikach...


...a na poznańskim Marlewie znalazłem chyba jedno z najbardziej "odkrywczych" skrzyżowań ulic :)

Warto dodać, że Paweł Strzelecki, podróżnik znany między innymi z nazwania najwyższego wzniesienia Australii Górą Kościuszki, urodził się kawałek dalej, na Głuszynie.
Jutro małe szanse na rower, bo ma być biało, a ja dzionek spędzę w pracy :(








