Garncowo

Wtorek, 26 listopada 2024 · Komentarze(8)
W listopadzie jak w garncu - wczoraj piękne słońce, dzisiaj paskudny deszcz od samego rana.

Na szczęście nie były to jakieś ulewy, ale opad pozwalający od biedy na wykręcenie gluta, przynajmniej takie było wstępne założenie. A finalnie wyszedł cały dystans, choć na zasadzie dokrętki - taktycznie najpierw wróciłem w okolice domu, żeby tam zdecydować czy jadę dalej. Zdecydowałem, więc po chwili lunęło mocniej :) No ale już - dosłownie - olałem to.

Jazda powolna, bo Czarnuchem i ciągle pod wiatr.

Trasa: Dębiec - Świerczewo - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Szreniawa - Komorniki - Wiry - Luboń - Dębiec - Las Dębiński - Dębiec - Świerczewo - Fabianowo - Świerczewo - Dębiec. A potem do pracy, bo już tylko siąpiło.

Oczywiście w deszczu fotek się nie robi, więc tylko te symboliczne. Tutaj strażniczka Dębiny, czyli czapla siwa...
Czapla - strażnik Dębiny
...tutaj sarenki zrobione małym kompaktem w deszczowej mgle...
Sarny w deszczowej mgle
...a tutaj standardy antyrowerowe wsi Luboń :)
Lubońskie standardy antyrowerowe
Ważne, że pokręcone :)

Komentarze (8)

Kuba - dzięki :)

Meteor - wiadomo, ten zamontowany na kasku :)

Trollking 00:19 poniedziałek, 9 grudnia 2024

Robi się, robi... wyciągasz parasol i spod niego cykasz ;-)

meteor2017 15:10 środa, 4 grudnia 2024

Ale czapla mimo takiej pogody fajnie wyszła

Kuba7033 19:06 poniedziałek, 2 grudnia 2024

Kolzwer - i w takich przypadkach jestem za olaniem roweru, psiaki są ważniejsze, brawo :) Dzięki!

Meteor - szkoda, że u mnie się nie spóźniło :)

Trollking 00:55 czwartek, 28 listopada 2024

Jako, że toto szło z zachodu na wschód, to u nas do południa było słonecznie, a deszcze były zapowiadane po 13-ej i ostatecznie dotarły przed 15-tą.

meteor2017 20:53 środa, 27 listopada 2024

U mnie było od rana słonecznie, a też zapowiadali opady, dzień jednak wykorzystałem na dłuższe spacery z czworonogami ;)
Dobre ujęcie czapli!

Kolzwer205 20:25 środa, 27 listopada 2024

Nie no, bez przesady - są sytuacje, kiedy odpuszczam (zasypanie śniegiem i lód na drogach). W innych przypadkach mam nad sobą groźbę chomika, co mnie idealnie motywuje :) A poza tym naprawdę bez powietrza nie istnieję, muszę choć godzinę dziennie z nim być razem :)

Trollking 01:03 środa, 27 listopada 2024

Co by się nie działo, i tak wyjdziesz na rower. Brawo za ostrą czaple.

Marecki 20:54 wtorek, 26 listopada 2024
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa emobs

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]