Bogatkowo

Sobota, 16 listopada 2024 · Komentarze(7)
No nie wyspałem się dzisiaj. Jakoś o wpół do trzeciej w nocy Kropa zażyczyła sobie wyjście, więc się zwlokłem. Przyzwyczajony jestem. Problem w tym, że na klatce poczułem dziwny zapach, jakby ktoś nie wyłączył piekarnika i coś zjarał. W dzień byłoby to zrozumiałe, ale środku nocy już mniej, zadzwoniłem więc po pogotowie gazowe. Tak na wszelki wypadek. O dziwo odebrali, a nawet powiedzieli, że kogoś wysyłają. Kazali mi tylko otworzyć wszystkie okna, co zrobiłem.

Panowie przyjechali, sprawdzili swoimi miernikami co trzeba, potwierdzili, że coś śmierdzi, ale nie gaz, więc chyba można iść spać. Ale pochwalili za czujność.

Rano obudziłem się w jednym kawałku, czyli chyba nic groźnego.

Za to wstałem w okolicach dziesiątej. Wcześniej się nie dało w związku z powyższym.

Przy okazji niespodzianka w kuchni - bogatka wpadła na kawkę :) Trochę pomarudziła i z moją lekką pomocą poleciała do siebie. Teraz czekam aż na kawkę wpadnie kawka :)
Bogatka na rękawicy
Sikorka bogatka u źródełka ziarenek :)
Wyjazd koło południa. Znów szaro, buro i wietrznie. A ja ziewając jedynie emerycko wykręciłem swoje, nawet nie walcząc.

Trasa znów ta sama: Poznań - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Fotki skromne, z zaledwie jednym żurawiem po drodze.
Pod kolejnym łysym drzewem
Żuraw w oddali
Mam nadzieję, że dzisiaj już się jednak wyśpię :)

Komentarze (7)

Coś w tym jest, wpadła dość późno, niedługo po nastawieniu czajnika :)

Nietoperka zazdroszczę :)

A co do gołębi, które uwielbiam, mam osobą historię (aktualną) do opisania. Tylko czasu brakuje.

Trollking 01:00 wtorek, 26 listopada 2024

O, fajny gość z rana... pewnie musiała się naczekać nim w końcu wstałeś i zaserwowałeś tą kawkę ;-)

Ja z żadną sikorką, czy kawką nie miałem do czynienia, ale już wypraszałem jakiegoś wróblo-mazurka, oraz nietoperza. A jak na balkonie wylęgły nam się gołębie, to też od czasu do czasu próbowały wbijać się do środka.

meteor2017 16:57 poniedziałek, 25 listopada 2024

Kolzwer - na przyszłość chciałbym tylko bogatkę :)

Lapec - jeśli chodzi o Żubra przy żubrach to najłatwiej w Międzyzdrojach, tam mają i to, i to :) To w ogóle bardzo ładne miejsce, chyba moje ulubione (poza Helem) nad polskim morzem, bo nawet górzyste. Byle poza sezonem bywać :) Z odlotowaniem wyszedłem z takiego samego założenia :) Kurde, chyba zwierzaki BS-owe się jakoś łączą ze sobą :)

Trollking 00:27 środa, 20 listopada 2024

To ja poczekam na Żubra przy żubrze, bo Tatrę w Tatrach już piłem. Bez Harnasia ... ale trzeba się (i wątrobę) szanować ;)))

I lepiej się nie wyspać aniżeli wstać "odlotowo" :)))

Godzinę 02:30 z soboty na niedzielę też będę pamiętał => rzucałem wtedy w kota ciapkami :P. Biegać się po nas zachciało :D

Lapec 11:13 poniedziałek, 18 listopada 2024

Ciekawa noc i "poranek" za sprawą bogatki, bo urozmaiciła też szarości dnia :))

Kolzwer205 15:59 niedziela, 17 listopada 2024

Na kawkę przy kawce czekam :) A tu bardziej chyba zadziałały ziarenka wypadające na wspomniany stół podczas wrzucania ich do karmnika na oknie :)

Trollking 00:42 niedziela, 17 listopada 2024

Bogatka w dom, kawka na stół!

huann 22:35 sobota, 16 listopada 2024
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa namor

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]