Świstakowo

Czwartek, 14 listopada 2024 · Komentarze(4)
Szary wpis za szarym wpisem. Dzień świstaka. Oczywiście szarego :)

No to cóż, schemat też podobny: pobudka, kawka, rower, praca. Tylko że dziś w ramach atrakcji bonusowej pojawił się deszcz, w towarzystwie którego jechałem przez ostatnie dziesięć kilometrów.

Trasa również świstakowa: Poznań - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Fotki... wiadomo jakie :)
Landszaft z łysym drzewem
Wierzbowa droga
Pod łysym drzewkiem
Ze zwierzaków ledwo wypatrzone gęgawy...Gęgawy na polu
Lądujące gęgawy
...oraz żurawie.
Pasące się żurawie
Dystans z dojazdem do pracy.

Komentarze (4)

Kuba - dzięki, kompaktem nie ma szans, mam ten sam, próbowałem :) Choć i tak w swej klasie jest świetny.

Huann - dzięki w imieniu drzewa i reszty :)

Kolzwer - dokładnie. Tylko co to jest słoneczna aura, bo już nie pamiętam? :)

Trollking 23:50 sobota, 16 listopada 2024

Mrocznie, ale klimatycznie, takie dni w sumie też potrzebne, bo lepiej docenia się słoneczną aurę ;)

Kolzwer205 18:06 piątek, 15 listopada 2024

Ale ładne to drzewo we mgle :) Reszta - też!

huann 21:03 czwartek, 14 listopada 2024

Jak na tą pogodę to ptactwo mega ostre, zazdroszczę - mnie nie wychodzi :(

Kuba7033 19:40 czwartek, 14 listopada 2024
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa zesla

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]