Wolny czas? A co to? Ma ktoś coś takiego w nadmiarze i jest w stanie się podzielić? :)
Dzisiaj musiałem odespać, co nawet się udało. Przed zadaniami popołudniowymi udało się wykręcić południową pętelkę. Wow :)
Trasa (Poznań - Luboń - Wiry - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Żabinko - Żabno - Baranowo - Sowiniec - Mosina - Puszczykowo - Łęczyca - Luboń - Poznań) zaplanowana pod pewien punkt, a był nim przejazd z Wolsztyna do Poznania pociągu "Poznańczyk", czyli parowozu kursującego z okazji 11 listopada. Wyszło mi, że najlepsze miejsce do uchwycenia znajdę w Wirach. Udało się :) Z pozostałych atrakcji - musiałem jeszcze odbudować BS-ową blokadę, bo znów ktoś ją brutalnie rozwalił. Grzybki znalazłem przy okazji :) To chyba opieńki. Zwierzaki dzisiaj tylko z zagrody w Łęczycy. Aha, na jakimś meczu wczoraj byłem :)
Komentarze (11)
Dzięki za potwierdzenie :)
Blokada teraz ma inne zagrożenie, gorsze - myśliwskie mendy :/
Potwierdzam - opieńki, choć już za stare na zbiór. Blokada teraz powinna być mniej niszczona, bo sezon grzybowy się zakończył, ja na przykład sezon zakończyłem kilka dni wcześniej... między innymi opieńkami waśnie :-)
Tak sądziłem, że to połączenie w oczach Ślązaka może "gryźć" :) Oprawa była zacna, jak się odkopię ze wszystkiego to może uda mi się ogarnąć filmik z derbów Polski :)
No niestety, parowóz nie jest eko, nie jest tani, ale... jest. Co prawda coraz rzadziej jeździ, ale wciąż brawa dla Parowozowni Wolsztyn!
Dziwnie wygląda (pierwsze fotki meczowe) połączenie biało-niebieskiego z żółtym, zielonym i czarnym ;)). Oprawa jednak godna najważniejszego meczu w tym kraju ;]
Pociąg super w dechę :). Koszty utrzymania pewnie mniej super w dechę :D
Kolzwer - dzięki :) Niestety, coraz mniej jakichkolwiek parowozów z Wolsztyna jeździ, nawet ten "regularny" jest co jakiś czas odwoływany, bo musi być serwisowany, a zastępstwa brak :( O tak, klimat pełnego stadionu, opraw i wzajemnej "sympatii" Lecha i Legii jest nie do zastąpienia. Chyba tylko mecze obu zespołów z Wisłą i Widzewem są porównywalne. Szkoda, że macie w Częstochowie stadion taki, jaki jest, bo i tam rodzi się powoli ultrasowski (nie ten źle rozumiany, nazi-kibolski) klimat, tylko nie ma gdzie się rozwinąć.
Eliza - hehe, taki znów wolny nie był, dzięki w jego imieniu :)
Huann - walczę, walczę, dzięki za trzymanie :) A jak nie walczę, to staram się nadrabiać zaległości wszelakie, znów się nie uda. Ale przynajmniej staram się odpowiadać na komentarze :)
Kolejowy wstęp szczególnie mi się podoba, mural z "Piękną Heleną" genialny, szkoda, że ten unikat nie jeździ już ze składami retro :) Zwierzaki słuszne miejsce wybrały na taką pogodę :)) Fanem piłki nie jestem, ale widoki i klimat na stadionie robią wrażenie ;)
Atrakcje atrakcjami, aktualnie wciąż walczę o zielony Poznań (nie tylko Dębinę), co strasznie angażuje, również czasowo. Więc BS-a w najbliższym czasie ciężko mi będzie nadrobić. Ale kiedyś się uda :)
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"