Krótko i żurawiowo

Czwartek, 7 listopada 2024 · Komentarze(5)
Dzisiaj krótko, bo czasu mało.

Wyjazd przed pracą, na jednej kawie (i to przestudzonej, bo ciepłego ciągle jeść i pić nie powinienem) i ze średnią motywacją. Bo aura "taka se", nawet mżyło.

Jeśli chodzi o trasę, to powrót na zachodnie pola: Poznań - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Wpis ratują dzisiaj żurawie, a było ich sporo. Na szczęście :)
Portret żurawia
Samotny żuraw z Trzcielina
Żuraw z juniorem
Pasąca się czwórka
Widoków brak. Tak samo jak słońca.
Kolejna szara rowerówka
Dystans z dojazdem do pracy.

Komentarze (5)

Kolzwer - no w sumie masz rację :)

Lapec - hehe, no ale mimo wszystko wolę chłodną kawę niż cypryjskie upały :)

Trollking 01:48 niedziela, 10 listopada 2024

Ładna aura jest dla Cypru - dla nas jest paskudna i wystudzona kawa :P

Lapec 08:18 piątek, 8 listopada 2024

Dzień paskudny, więc całkiem spore stado żurawi na polach, przy ładnej pogodzie pewnie tyle by się ich nie zebrało, więc to jakiś plus ;)

Kolzwer205 01:08 piątek, 8 listopada 2024

Dokładnie :)

Dzięki!

Trollking 00:19 piątek, 8 listopada 2024

Kawka mrożona mniamu, ale niekoniecznie rano, gdy trzeba iść jechać w mżawkę. Zdrówka zatem!

huann 20:38 czwartek, 7 listopada 2024
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa sasie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]