Jak ładnie na niebie, to znaczy, że wieje :) Ze zwierzaków: czapla, uciekająca sarenka oraz jesienny żuraw. Dystans z dojazdem do pracy.
Komentarze (5)
Hehe, jakieś wstępne plany były, ale oczywiście nie wyszło :) Tym razem wytłumaczenie mam - walka o dobro Dębiny z Rowerowym Poznaniem. To naprawdę wyniszcza chęci do robienia czegokolwiek :( Za to udało się uczestniczyć w debacie o tym pięknym miejscu, coś tam zabełkotać w mediach, więc... może za rok się uda. Pod warunkiem, że znów nie będę musiał walczyć!
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"