Widokowo

Czwartek, 31 października 2024 · Komentarze(5)
Wietrznie i fuj. Tak dzisiaj było. No jesień :)

Wyspać ostatnio się nie mogę, nie inaczej było i tym razem. Norma.

Kilku gazeciarzy też ewidentnie dzisiaj było zaspanych. Mam nadzieję, że moje reakcje na ich popisy pozwoliły im dojść do siebie.

Trasa znów zachodnia: Poznań - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Jak ładnie na niebie, to znaczy, że wieje :)
Rozkrojone słońce
Podrosnowski kanałek
Błękitna rowerówka
Ze zwierzaków: czapla, uciekająca sarenka oraz jesienny żuraw.
Czapla w krzakach
Przebiegająca sarenka
Żuraw w wersji jesiennej
Dystans z dojazdem do pracy.

Komentarze (5)

Hehe, jakieś wstępne plany były, ale oczywiście nie wyszło :) Tym razem wytłumaczenie mam - walka o dobro Dębiny z Rowerowym Poznaniem. To naprawdę wyniszcza chęci do robienia czegokolwiek :( Za to udało się uczestniczyć w debacie o tym pięknym miejscu, coś tam zabełkotać w mediach, więc... może za rok się uda. Pod warunkiem, że znów nie będę musiał walczyć!

Trollking 00:31 piątek, 8 listopada 2024

Po Twoim komentarzu zajrzałem na blogową końcówkę października, by obejrzeć parę nadmorskich wpisów ... :) Ale spoczko, może za rok ... :)

JPbike 21:16 czwartek, 7 listopada 2024

Kolzwer - dzięki :)

Marecki - dzięki również, szkoda, że był tak daleko i nie było szansy na lepszą jakość :)

Trollking 20:22 sobota, 2 listopada 2024

Czapla za to ostra jak brzytwa, choć zgadzam się że kadr z żurawiem, ogólnie ciekawszy..

Marecki 18:38 piątek, 1 listopada 2024

Fota z żurawiem najlepsza! :)

Kolzwer205 13:47 piątek, 1 listopada 2024
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa zycie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]