Postpadaka

Sobota, 22 czerwca 2024 · Komentarze(3)
Dzisiaj miało padać. I niestety padało od rana.

Na szczęście jakimś cudem przestało koło dziewiątej. dzięki czemu udało mi się o dziwo wykręcić pełen dystans przed pracą, bo sobotę miałem pracującą. Tylko że Czarnuchem, bo wciąż było ryzyko nawrotu opadów.

Trasa klasycznie zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Kormorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Gdy się przejaśniło, było całkiem zacnie.
Ciekawe chmury nad klasykiem
Niestety solidnie wiało i mnie - oraz średnią - pozamiatało na polach.

Oczywiście znów ze zwierzakami kicha, ale od czego jest Dębina? :) Pokręciłem sobie przez nią do roboty i trafiła się czapla. Niestety miałem ze sobą tylko kompakcik, więc zdjęcia jedynie dokumentujące.
Przejaśnienie na Dębinie
Zaciekawiona czymś czapla
Czapla analizuje zawartość stawu
Czapla na warcie

Komentarze (3)

Marecki - dzięki, tam jest zoom 25, więc bida, ale jakoś udało się po obrobieniu uratować ujęcia :)

Kolzwer - dzięki za miłe słowa, czapla zapewne kraśnieje, bo piękna faktycznie :)

Trollking 00:15 poniedziałek, 24 czerwca 2024

Piękne z niej ptaszysko, jak oglądam teraz na telefonie to i tak kompakcik dał radę ;)

Kolzwer205 19:01 niedziela, 23 czerwca 2024

Nawet kompakcikiem ta czapla niczego sobie..

Marecki 07:06 niedziela, 23 czerwca 2024
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa omyod

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]