Szaro, buro, ale są dożynki. To znaczy były już, przynajmniej w Dopiewie :) Z prawdziwych zwierzaków tylko czapla w oddali i pustułka. A rowerówka znad bagienka. A reszta "wolnego" to latanie po sklepach, szukanie odpowiedniego syfonu do zlewozmywaka i zabawa w hydraulika. Sukces połowiczny, bo część zdobyłem, lecz okazało się, że poszła przy montażu uszczelka od innej, ale nie miałem już zdrowia i chęci na kolejną trudną misję, więc jak zwykle sprawdziła się Wielka Improwizacja, czyli woreczek śniadaniowy :) Zobaczymy, na jak długo starczy.
Huann - fajny, jak zwykle w tej lokalizacji. Dopiewo ma do "d" śmieszki, ale "d"ożynki świetne :) Gratuluję znalezienia prawdziwej złotej rączki, tym bardziej ze wschodu - brawo dla tego pana. A przy okazji - kiedyś wymyśliłem, że dla ekspertów od hydrauliki powinno istnieć osobne pojęcie: brązowa rączka. Bez rozwijania tematu :)
Lapec - dziękuję, ładnie życzyłeś i faktycznie się sprawdziło :) Póki co nawet zlew trzyma. Co do kotka to chyba ogon był, ale mi się w kadrze nie zmieścił :)
Meteor - musiałem wygóglać :) Faktycznie :)
Marecki - dzięki :) Co do czapli to zapraszam na "moją" Dębinę, mam kilometr od domu od jednej po kilkanaście :)
Meteor - musiałem wygóglować, o czym piszesz. Ale faktycznie :)
Fajny ten słomiany zwiwrzyniwc! Co do hydrauliki i nie tylko, to ostatnio miałem trzydniowy remont łazienki... masakra, co tam się działo, ale dzięki Panu Złotej Rączce ze wschodu udało się to w miarę ogarnąć. Zostały jeszcze dwie rzeczy do skończenia, ale to nic pilnego.
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"