Maltańska zguba

Niedziela, 27 sierpnia 2023 · Komentarze(10)
Nie wiem, czy z dzisiejszego wypadu się cieszyć, czy się wkurzać. Na samego siebie. Bo tak się zagapiłem podczas stawania i robienia zdjęć, że... zgubiłem licznik. Kolejny :(

Sigma jest tak beznadziejnie skonstruowana, że koszyczek się wyrabia, sam sprzęt się luzuje i potrafi wypaść na większej nierówności. To właśnie się stało. A że nad Maltą, to oczywiście już go nie znalazłem, za to ktoś stał się posiadaczem czegoś, co zapewne przyda mu się jako termometr. Bo jako zegarek nie, gdyż się spieszy. Wrr.

No dobra, ale od początku. Wiało z północnego zachodu, więc tam się wybrałem. A że rano, to postanowiłem zahaczyć o Maltę, która powinna być jeszcze pusta. No nie była, oczywiście masa pieszych łażących po części dla rowerów, norma. Ale mimo wszystko ładność rzucała się w oczy.
Poszarpane niebo nad Maltą
Malta w odbiciu
Parkowanie na Malcie
Spojrzenie na centrum Poznania znad Malty
Poznań na tablicy na Malcie
Trybuny toru regatowego Malta w Poznaniu
Malta Ski z oddali
Klasyczny sposób jazdy na rowerze nad Maltą
Maltanka akurat zbierała się do pędu pełną parą :)
Maltanka na bocznym torze
Kolejka Maltanka na pełnej parze
No i ptaki. Kormorany się pojawiły, super.
Kormoran znad Malty
Kormoran w locie
...a mewy i kaczki to wiadomo :)
Mewa z kormoranem w tle
Mewa srebrzysta z Malty
Śpiąca krzyżówka
Zamyślona kaczucha
Kaczka z płaskim dziobem
Uśmiechnięta kaczka
A tej pticy nie znam :)
Samolot nad Maltą
Potem szukałem wspomnianą zgubę, jak wiadomo bez sukcesu. Ale w sumie prawie 20 kilometrów po samej Malcie wyszło, co mi pogmatwało plan wyjazdu. Więc poleciałem na żywioł, przy okazji przypominając sobie o dawno niewizytowanych częściach miasta. Okazało się, że nosa dzisiaj z niego nie wyściubiłem, a pięć dych wpadło :) Z Malty do Głównej, potem Krańcowa, Warszawska, Antoninek, Nowy Młyn, Kobylepole, Pokrzywno, Krzesiny, Garaszewo, Minikowo, Starołęka, Las Dębiński i do domu. A potem znów do centrum, ale Czarnuchem.

Staw Browarny cenię bardzo.
Nad Stawem Browarnym
Staw Browarny z bliska
Wodospadzik na Stawie Browarnym
Na koniec piękny oświecony poranek.
Słoneczna poznańska pomostówka

Komentarze (10)

Znam wiele "najsłabszych" elementów (przekłamywanie średniej, spóźnianie się zegarka etc.), ale mocowanie to koszmar największy...

Dzięki, Maltanka już na wiosnę wraca! :)

Trollking 19:41 wtorek, 30 stycznia 2024

A zapomniał bym napisać - ekstra ujęcia z wąskotorowym parowozem! ;)

Kolzwer205 00:30 wtorek, 30 stycznia 2024

Ja do tej pory zgubiłem "tylko" jedną Sigmę, fajna była, czerwona, z jakiejś limitowanej edycji...ktoś na pewno łatwo znalazł na leśnej drodze :) Tych pozostałych staram się nie odpinać ile się da i tylko dlatego się trzymają, bo mocowanie to faktycznie słaby punkt tych liczników.

Kolzwer205 00:20 wtorek, 30 stycznia 2024

To chyba tyle samo, ile ja :)

A pociągi uwielbiam od zawsze, nawet pracowałem kiedyś w pewnym instytucie zajmującym się koleją. Dawno temu. Były pewne sukcesy, ale w końcu się poddałem :)

Trollking 23:04 wtorek, 29 sierpnia 2023

Dwukrotnie miałem przyjemność jechać :). Ogólnie to lubię pociągi :))

Lapec 07:30 wtorek, 29 sierpnia 2023

Lapec - się domyślam :) Maltanka (nie pamiętam, jechałeś?) jest genialna, na tyle, że jakoś licznik przebolałem :)

JPbike - dobrze wiedzieć, ale Sigma mnie tyle razy zawiodła, że nie mam zamiaru w nią inwestować. Poza tym zegarek mam od Polara, a skoro Sigma wybiera konkurenta, to tym bardziej motywacji brak :) Zakupiłem oczywiście kolejny ten sam model, ale tylko dlatego, że wszystkie mocowania na trzech rowerach mam takie same. Tym wygrywają, bo są mega proste, ale też przegrywają, bo po czasie zawodzą.

Trollking 23:48 poniedziałek, 28 sierpnia 2023

Ja z Sigmą jeżdżę cały czas, tyle że wolę wydać więcej na model z mnóstwem funkcji z nawigacją włącznie, a mocowanie w takowych modelach jest spoko i kompatybilne licznikami od Garmina.

JPbike 17:34 poniedziałek, 28 sierpnia 2023

Smaczna nazwa stawu :). Przebywałbym :))

Z Malty klasycznie najfajniejsza Maltanka, a licznika mega szkoda :(

Lapec 10:36 poniedziałek, 28 sierpnia 2023

Dzięki, choć nie wiem, czy dziękować chcę. Ten wpis jest pełen niepewności :)

Tak, również miałem kiedyś starą Sigmę. Jedną. Zdechła po kilkunastu latach. A potem miałem wiele nowych Sigm. Z nimi działo się wszystko :/

Trollking 01:28 poniedziałek, 28 sierpnia 2023

Straty licznika współczuję, ale poniekąd za przyczyną zguby - się znalazłeś - tam, gdzie Cię dawno nie było :) Swoją drogą moja dwudziestodwuletnia Sigma nigdy się nie próbowała gubić, widać ma inny system mocowania.

huann 20:23 niedziela, 27 sierpnia 2023
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa escia

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]