Kocioł królów :)

Wtorek, 8 sierpnia 2023 · Komentarze(7)
Dzisiaj miałem taki kocioł w robocie, że na wpis nie mam ani czasu, ani siły.

Więc w skrócie: wiało, było paskudnie, ale udało się przeżyć.

Trasa to zachodni klasyk, ale tym razem z Luboniem: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Rosnowo - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Spotkałem zbożowego króla :)
Zbożowy król :)
Ale szybko odkicał :)
Koziołkowe hyc! :)
Wiało.
Zawiane wierzby
I klasykowało.
Klasyczny klasyk na klasyku
A dojazd do pracy Czarnuchem, bo miało padać. I niestety padało.

Komentarze (7)

Hehe :)

Trollking 23:53 poniedziałek, 14 sierpnia 2023

I się wyjaśniło!! Niech te koziołki tak nie hasają bo wiatr robią :P

Lapec 12:35 poniedziałek, 14 sierpnia 2023

Huann - czyli, tak jak sądziłem, pozostają wróżki :)

Meteor - lewitację zapewnia jedynie szczęście w postaci cyknięcia w odpowiednim momencie :)

Trollking 00:41 piątek, 11 sierpnia 2023

Gdybym nie widział skaczących sarenek, to bym się zdziwił że tak lewituje ;-)

meteor2017 21:05 czwartek, 10 sierpnia 2023

Nie do końca, bo jak już pada, to pada i nic nie zmienia faktu mania przy sobie tejże ;)

huann 23:54 wtorek, 8 sierpnia 2023

Czyli być może posiadasz pelerynę-niedeszczkę! To skarb! :)

Trollking 23:13 wtorek, 8 sierpnia 2023

Mnie dziś ominęły deszcze - zawsze tak mam, gdy mam przy sobie swą niezawodną kurtkę przeciwdeszczową: przemięka w pięć sekund (sprawdzałem pod prysznicem!), ale nawet jak ma padać, a ją mam - to nie pada :)

huann 21:29 wtorek, 8 sierpnia 2023
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa serwo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]