Czerwcowy glut

Środa, 28 czerwca 2023 · Komentarze(6)
Dzisiaj nie będzie niczego, czym mógłbym zaimponować. Po prostu glut :)

Wczesnym rankiem jeszcze nie padało. Podobno, bo spałem. Mam za swoje.

Gdy ruszałem, już kropiło. Łudziłem się, że na tym się skończy. Nic z tego - zaczęło padać, a potem lać.

Trasa krótka, zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Chomęcice - Komorniki - Plewiska - Poznań.

Te trzy kadry pokazują, jak bardzo uroczo było.
Deszczowy klasyk
Śmieszka w deszczu
Może nie widać, ale lało
Sorry, nawet aparatu nie wyciągałem, bo nie było po co, a do tego bałbym się, że zamoknie.

Do pracy zrobiłem sobie spacerek. Tam udało się, ledwo bo ledwo, uchwycić polskiego kameleona, czyli pełzacza. On zawsze ucieka, już nie wspominając o tym, że wypatrzenie go na drzewie to niezły wyczyn :)
Ledwo widoczny na drzewie pełzacz

Komentarze (6)

Oj wiem, zanim zobaczysz, już jest po drugiej stronie pnia :) Dzięki!

Trollking 00:26 niedziela, 2 lipca 2023

Brawo za pełzacza, sam wiesz jak trudno to sfotografować, a jeszcze trudniej zobaczyć.

Marecki 16:56 sobota, 1 lipca 2023

No ba! Te 14+ było genialne :)

No nie padało, muszę przyznać :)

Trollking 23:55 czwartek, 29 czerwca 2023

Na oczywisty plus brak upałów :)

PS: w łóżku pewnie nie padało :))

Lapec 08:01 czwartek, 29 czerwca 2023

Dzięki :) Klimatycznie to maks, co zapewne dało się napisać o tym paskudnym dniu.

Trollking 23:41 środa, 28 czerwca 2023

ojtamojtam. Klimatycznie! I pełzacz też w tym samym klimacie:)))

eliza 21:00 środa, 28 czerwca 2023
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa geipo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]