Sobotnia nawrotka

Sobota, 24 czerwca 2023 · Komentarze(2)
Sobota w pracy. Przykre :(

No ale co zrobić, skoro się nie da nic zrobić?

To znaczy można - nie iść, ale to by było zbyt łatwe :)

W związku z tym musiałem wstać i wykonać swoje na dwóch kołach dość wcześnie. Było ciepło, ale wiało koszmarnie. Nie walczyłem.

Trasa w tę i z powrotem, czyli Poznań - Plewiska - Gołuski - Palędzie - Dopiewiec - Dopiewo - Trzcielin - Lisówki, gdzie nastąpiła nawrotka, bo w oddali zobaczyłem bielika i miałem nadzieję, że uda mi się go uchwycić. No ale niestety, gdzieś zniknął.

W Trzcielinie uciekła mi kokoszka.
Trzcielińskie bagno
Rowerówka z Trzcielina
Uciekająca kokoszka
Wspomniana kropka na samym końcu zooma, czyli bielik. Trzeba mi wierzyć na słowo, bo z tego "zdjęcia" ciężko to wywnioskować.
Mała kropka na końcu zooma, czyli bielik
Trochę bliżej latał myszołów.
Kołujący myszołów
No i jeszcze bociany.
Zawiane gniazdo
Bociek z ukrytym małym
Bocian profilowo
Dystans z dojazdem do pracy.

Aha, w Rosji rozpierducha. Łysy jedzie do Moskwy, jak śpiewał klasyk :) I bardzo dobrze. Idealnym wyjściem byłoby, gdyby Prigożin zabił Putina, a Putin Prigożina, ale chyba zbytnio się rozmarzyłem...

Komentarze (2)

O tak, ta dupa się wyróżniała :)

No niestety, łysy okazał się miękiszonem. A szkoda. Mogli się tak pięknie pozabijać...

Trollking 01:17 poniedziałek, 26 czerwca 2023

Jak to w przypadku Bielika, biała dupa go zdradza.
Łysy już nie jedzie, zrobił ustawkę :)

Marecki 20:01 sobota, 24 czerwca 2023
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa zikie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]