Wiatr wrócił do swojej ulubionej zabawy, czyli uprzykrzaniu życia nie tylko siłą, ale także byciem permanentnym wmordewindem. Zmienił tylko swój teoretyczny kierunek na wschodni, także ja więc udałem się w te rejony.
Skromnie ze zwierzakami, ale coś tam się "upolowało". Jednak o tym w drugiej części wpisu, najpierw tytułowa gwiazda :) Przy zalewie w Szczodrzykowie po raz drugi miałem bowiem okazję spotkać Suzi, ślepą dziesięcioletnią genialną suczkę, której prawie nie przeszkadza to, że nie widzi. Za szyszką lata jak szalona, mimo że tej szyszki to prawie nie ma (ostatnio jeszcze była). Dzisiaj miałem ciut więcej czasu niż ostatnio, więc wpadła cała sesja. Opiekunowi Suzi obiecałem, że będzie zwierzak "w internetach", no więc jest :) Przy okazji przyuważyłem zebranie śmieszkowo-kaczkowe pod przewodnictwem czapli... ...oraz starszego perkoziego młodziaka. Do kolekcji doszedł jeszcze kotek polny. Czas na fotki rowerowe. Ta z Dębiny dzisiaj trochę inna... ...a "krzyżowa" z Dachowej dzisiaj detaliczna :) Dystans zawiera dojazd do pracy.
Komentarze (15)
Lapec - przyłączam się do życzeń :)
Kolzwer - okazało się, że Suzi to Sarra, pomyliłem imiona :) Ale słuch genialny, jak to u psa, tym bardziej tak chętnego do zabawy :) Dzięki!
Tomek - cholera, wiedziałem, że coś pomieszałem, miałem w pamięci dwie opcje i wybrałem złą. Przepraszam Sarę, zapewne będzie okazja zrobić to kiedyś ponownie na żywo :)
czapla: Otwieram 45234 zebranie ptaków wodnych i nie tylko, Dzisiaj będę straszna, opowiem wam dowcip... kaczka: Ten o Gąsce Balbince? mewa: Ależ czaplo, co też czapla? czapla: To ja przepraszam!
Piesek w ogóle chyba nie odczuwa, że nie widzi, tak mu dobrze :)
Hehe, coś w tym jest - Stanisław Czapla, cieć Szczodrzykowa :)
Thorgale mam w większości w wersji zeszytowej, wszystkie w PDF. Co prawda te nowe zeszyty to już odcinanie kuponów, ale i tak kupuję :) Pewnie serial kiedyś powstanie, ale lepiej niech za to weźmie się HBO, nie Netflix, bo w tym drugim przypadku Thorgal byłby pewnie czarny, Aaricia walczyła o prawa mniejszości, a krasnale miałyby niebiesko-żółte czapeczki :) HBO przynajmniej trzyma się (czasem) oryginałów, nie kombinuje na siłę.
Szkoda psinki, ale mimo zdrowotnego uszczerbku wydaje sie być dość radosnym pieskiem. kotek bardzo ładny, na ładnym tle. Super to zestawienie lokatorów. Czapla jako Stanisław Anioł :)
Dzięki, przyroda wie, że kaczki są spoko, tylko nie w ludzkim wydaniu :)
Łaty mnie mniej zajęły, skupiłem się na kocich oczach. Jeśli czytałeś Thorgala i kojarzysz te od latających mruczków bogini Frigg, to właśnie je widziałem :)
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"