No wręcz obręcz :/

Piątek, 6 sierpnia 2021 · Komentarze(14)
Na początek smuteczek. I to taki poważny, bo rowerowy. Od kilku dni dziwnie mi się jechało Czarnuchem. Jakoś falowało mi coś pod tyłkiem, ale nie miałem czasu sprawdzić co. Stawiałem na oponę i już w głowie miałem akcję spuszczenia powietrza i napompowania ponownie, jednak wczoraj wieczorem postanowiłem w końcu przyjrzeć się zjawisku bliżej. No i zonk - okazało się, że mam pękniętą obręcz :( Całkiem spora dziura straszy w okolicach wentyla...

Pierwsza myśl: chyba rower jest jeszcze na gwarancji. No nie jest. Minęła... niecałe trzy miesiące temu. I jak to nie wierzyć w teorie o kapitalistycznych mendach, tak robiących części, żeby te padły dokładnie wtedy, kiedy producent już nie ma obowiązku wymiany? Druga myśl: no ok, koło to koło, się kupi.

No i niestety znów pod górkę. Powoli przez awarie z tego i poprzedniego roku staję się ekspertem od części, których nie ma :/ No bo kół 29 cali (i również podobno pasujących 28) jest od groma, tylko od jakichś dwóch miesięcy nie można dostać takich, które mają mocowanie tarczy hamulca na sześć śrub, a nie na Centerlock... To znaczy są, w komplecie, za prawie osiem stów. Nie, dziękuję, postoję. Jest niby opcja kupienia tych drugich i jakieś nakładki, ale czy to będzie działać? Cholera wie :/

Jeszcze obdzwoniłem znajome sklepy, a tam to samo, co na Allegro - pustka. Tym samym aktualnie do odwołania jestem bez roweru mtb. Supcio. Co dalej? Nie mam pomysłu.

Na szczęście jeszcze jest lato i podstawowe dwa kółka to szosa. Oczywiście nią dziś pojechałem, na trasę: Poznań - Plewiska - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Lusowo - Lusówko - Sierosław - Zakrzewo - Dąbrowa - Wysogotowo - Skórzewo - Plewiska - Poznań. Wiało całkiem solidnie i niesprawiedliwie z północy, więc nie walczyłem.
Pochmurny klimat Jeziora Lusowskiego
Z ptactwa jedynie niewyraźna, szwendająca się w trawie perliczka.
Perliczka w trawie
A do pracy pojechałem... STaRuchem. Kiedy ktoś mnie pyta po co mi tyle rowerów, to takie sytuacje jak ta z Czarnuchem są idealną odpowiedzią. Ten mój kilkunastoletni złom o dziwo jeszcze jeździ, co prawda nie da się z przodu użyć małej tarczy, amortyzator nie działa, a napęd niedługo będzie wołał jeść, ale przynajmniej jest i da się go użyć w razie "w". Przejechałem się nim z duszą na ramieniu po Dębinie i nic nie odpadło (prócz odblasku z przedniego koła, czyli rzeczy nieistotnej), więc sukces :)
Jazda testowa starego trupa. Jeszcze się jakoś toczy :)
Aha, jeszcze - jak od trzech dni non stop - przystanek po drodze. Karmienie kota Teściowej. Wbrew pozorom smakowało :)
Karmienie kota teściowej. Wbrew pozorom smakowało :)

Komentarze (14)

Dzięki za kolejne potwierdzenie :) Będę wiedział na przyszłość, na razie trwa wciąż walka o reanimację mojego mtb po kosztach.

Trollking 21:56 wtorek, 17 sierpnia 2021

Chciałem napisać to samo co Kamil - faktycznie obręcze Accenta są spoko i dostępne, sam je mam :)

JPbike 19:26 wtorek, 17 sierpnia 2021

Ona na szczęście tylko jak wchodzę i ogarniam tę (dosłownie) kuwetę :) Ale niestety z dnia na dzień jest gorzej, mam nadzieję, że już niedługo będę musiał wykonywać tę misję. Bo tak jak uwielbiam zwierzaki, w tym oczywiście koty, tak ten ma zdecydowanie nie do końca równo pod sufitem :/

Trollking 20:38 wtorek, 10 sierpnia 2021

o czizas, jakby ten kocur w nocy zaczął mi tak ojojczeć, chyba bym zawału dostała :D

Evita 09:22 wtorek, 10 sierpnia 2021

Evita - no właśnie, nie kuma i kumać nie będzie. To jakby ktoś jeżdżący wszędzie autem się dziwił, że się buty zużywają od chodzenia. Ja tam Cię bardzo dobrze za to rozumiem :) Walka z częściami trwa, dzięki. Kot tęskni tak, że mi się pogłaskać nie da, tylko prycha i dziwne dźwięki wydaje. O takie w przybliżeniu jak "oh Long Johnson" (https://www.youtube.com/watch?v=kkwiQmGWK4c) :)

Lapec - bardzo dziękuję, nawet nie wiesz jak ja chcę jednego i drugiego. Nie wiem czego bardziej, bo ile dni pod rząd można zbierać ekskrementy? :)

Trollking 18:15 poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Szybkiego ogarnięcia sprzętu życzę, a kotu szybkiego powrotu właścicielki :)

Lapec 10:31 poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Rozbudowana flota rowerowa się przydaje ;), a wiadomo, że sprzęty eksploatowane szybciej się zużywają. Mnie też ciągle pytają, dlaczego moje serwisy tyle kosztują. Ale jak ktoś wyprowadza kilkanaście razy rower od maja do września, a nie jeździ 12 m-cy i to taką trasą, jak np. moja, to nie kuma ;) Anyway, powodzenia Tom, oby szybko udało się dopasować odpowiednie części.
Kicurka proszę pomiziać, pewnie tęskni...

Evita 07:49 poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Huann - kiedyś na pewno tak, choćby naokoło :)

Roadrunner - tylko teraz mniej pewność, że to koło jeszcze cokolwiek ze mną pojeździ... :)

Trollking 21:47 niedziela, 8 sierpnia 2021

Szybciej kupisz całe koło uzywke i po kłopocie

Roadrunner1984 20:38 sobota, 7 sierpnia 2021

Na pewno coś się uda... skołować ;)

huann 14:33 sobota, 7 sierpnia 2021

Wolałbym szybszą opcję, ale chyba ta może paradoksalnie okazać się właśnie najszybsza... :/ Ostatnio mam czasu mniej niż zero, ale może uda mi się w weekend przegrzebać net w poszukiwaniu tego Graala, a jak nie to zajmę się szukaniem serwisu, który w tych ciężkich czasach zaplecze mi koło od prawie zera :)

Trollking 20:39 piątek, 6 sierpnia 2021

DaruS może mieć rację. Obręcz plus zaplecenie wyjdzie Cię około dwie stówki. Obręcze accenta są dostępne od ręki.

kamilzeswaja 19:46 piątek, 6 sierpnia 2021

No jest to jakaś opcja... Ale ostateczna, bo nie wiem ile bym musiał czekać na zaplecenie koła w czasach, gdy serwisy są oblegane. Dzięki za trop. Na razie jednak jeszcze szukam całego koła :)

Trollking 18:08 piątek, 6 sierpnia 2021

Samej obręczy też nie ma dostępnej? Ja kiedyś wymieniałem samą piastę, i z tego co mi się wydaje samo zaplecenie koła nie było jakieś szczególnie drogie.

DaruS 17:47 piątek, 6 sierpnia 2021
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa wnala

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]