Miałem się wyspać, ale znów nie wyszło. Tym razem Kropa dała do wiwatu, drapiąc się przez połowę nocy. Albo to kwestia jakiegoś uczulenia na trawy lub inne cosie, po których ostatnio łaziła, albo może kwestia błocka, w którym się wytarzała, albo wody, albo coś zjadła. Dużo tych "albo", na razie została potraktowana szamponem leczniczym, jak nie pomoże to trzeba będzie znów zawitać u weterynarza.
Wyjazd w związku z powyższym w formie niewyspanej. Ale generalnie nigdzie mi się wyjątkowo nie spieszyło, więc człapałem spokojnie, ziewając co jakiś czas.
Wiało cholera wie skąd. Na pewno nie mi w plecy. Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Żerniki - Tulce - Gowarzewo - Komorniki - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.
Znalazłem nowego Windowsa XP :) Co prawda miałem go na oku już od dawna, ale dopiero teraz pogoda (niestety zdecydowanie za ciepła) pozwoliła na odpowiednie ujęcie. A poza tym odwiedziłem OSP w Szczytnikach... ...zerkając na bociana z ledwo wystającym młodym (dziś też wziąłem tylko kompakt)... ...ścigałem się z pociągiem na kładce przy Dębinie. Tu wygrałem... ...ale już ten radziecki klasyk mnie pokonał. Nawiedziłem też malowniczy kanałek w Komornikach. Doklejam jeszcze kruka z Radzewic... ...oraz kadry z Dębiny. Dzisiejszy... ...oraz sprzed kilku dni. Takie oto znalezisko mi się trafiło :) Mam podejrzenie, że ktoś tu kręcił jakiś horror klasy D. Jak Dębina :)
Komentarze (12)
Lapec - dlatego jestem przeciw każe śmierci. To zwyroli nie odstraszy, ale już nauczka w pierdlu być może. Dzięki, a w sumie nie napisałem, że szamponik niestety nie pomógł, ale jeden zastrzyk u weta już tak :) Jakaś alergia musiała się trafić.
Evita - szkoda, że nie pozdrowił, oceniłbym akcent :) Jestem za akcją zadrzewiania Windowsa!
Lala w klimacie xD. U nas jednak trzeba uważać na takie kadry, bo zdecydowanie za blisko mamy do Sosnowca. Ostatnio znowu 11-latek z Katowic zakończył tam żywot. Do sieci na całe szczęście trafił filmik jak morderca wchodził do więzienia - no łatwo (i bardzo dobrze!!) miał nie będzie ;].
Łindołs natomiast w najlepszym wydaniu :). A Kropie dużo zdrowia - może zaraz doczytam czy szamponik pomógł :)).
No tak. radziecka myśl techniczna wymiata (ten motocykl), a chińskie skuterki da się pokonać :) Fakt, horror klasy D :) Przypomniało mi się że w pobliżu bagien trzcielińskich napotkałem podobną i samą głowę lalki umieszczoną na dwumetrowym palu - za pierwszym razem wziąłem to za kanibalizm :)
Fajny wyścig z Gamą Marathon - to jedna z tych lokomotyw elektrycznych polskiej produkcji, która wyposażona jest w silnik spalinowy do dojazdów na niezelektryfikowane bocznice ;) Wspaniale wygląda zielona leśna gęstwina nad wodą!
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"