Zielony nieglut

Niedziela, 13 grudnia 2020 · Komentarze(13)
W tym miesiącu odgórnie chociaż w jedną niedzielę w miesiącu trzeba się było stawić w pracy, więc wybrałem sobie akurat tę. Czemu? Nie wiem :) Generalnie nie żałuję, bo wyjątkowo udało mi się skorzystać i przed robotą wykonać pełne pięć dych, a nie zaledwie gluta. Duża w tym zasługa tego, że mogłem stawić się godzinę później niż zazwyczaj, a i wewnętrznej mobilizacji: nie byłem dziś jak prezes Polski i trzynastego grudnia nie spałem do południa.

Trasę, lekko wbrew podmuchom, wybrałem zachodnią: Poznań - Luboń - Łęczyca - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Dopiewiec - Palędzie - Dąbrówka - serwisówki - Plewiska - Poznań.

Drogi jeszcze delikatnie zmrożone, więc jazda ostrożna, widoczność zaś bardzo słaba, jak to ostatnimi dniami. Tym bardziej się cieszę, że udało mi się niewyraźnie (miałem przy sobie tylko kompakt), ale jednak, uchwycić dzięcioła zielonego. I to nie w lesie, tylko w centrum Komornik, zresztą zaraz przy komisariacie policji. Może miał coś do powiedzenia na temat jakiejś dziupli? :)
Zamyślony dzięcioł zielony
Dzięcioł zielony czai się do odlotu
Kawałek dalej trafiły się trzy sarenki, ale o jakości tej foty lepiej nie wspominać. Dobrze, że w tej mgle widać cokolwiek więcej niż kropki :)
Niewyraźne sarny we mgle
A tak było:
Zamglone drogi na WPN
Jeszcze miesiąc temu witały mnie tu wschody słońca. Teraz kawa z mlekiem, a może nawet mleko bez kawy.

No nic, ważne, że kolejne kilosy do planu rocznego wpadły, a grudniowi - prócz jednego dnia, gdy zasypało Poznań i nie kręciłem - przyznać trzeba póki co, że mogło być gorzej.

Komentarze (13)

Dokładnie! :)

Trollking 21:25 wtorek, 15 grudnia 2020

Pogoda dupiata ale lepsza taka szaruga niz Zwift

Roadrunner1984 20:13 wtorek, 15 grudnia 2020

Dzięki :) Wyboru nie mam - trzymam rowery w kuchni, obok lodówki :)

Trollking 22:20 poniedziałek, 14 grudnia 2020

Na rowery po pewnym czasie przydaje się osobny pokój, ja przynajmniej dwa mam w mieszkaniu, dwa w rodzinnym domu :)) Pogoda monotonna, ale zdatna do jazdy, więc faktycznie mogło być gorzej.
Ładne ujęcia dzięcioła!

Kolzwer205 02:57 poniedziałek, 14 grudnia 2020

Gorzej z miejscem na nie w mieszkaniu :)

Trollking 21:42 niedziela, 13 grudnia 2020

Domyślam się! :D

huann 21:36 niedziela, 13 grudnia 2020

Jakoś jestem w stanie przeżyć ten problem :)

Trollking 21:21 niedziela, 13 grudnia 2020

To właśnie jest poważny problem związany z posiadaniem więcej niż jednego roweru! ;)
Ja po prostu liczę wyjazdy jako tożsame z dniami rowerowymi.

huann 18:59 niedziela, 13 grudnia 2020

No tak, ale z tego co pamiętam jednego dnia w jedną stronę jechałem szosą, później gdzieś na mtb i zrobiły się dwa wpisy osobne, stąd ta dziwna liczba :)

Trollking 18:37 niedziela, 13 grudnia 2020

W zeszłym roku miałeś przestępny grudzień z tego co widzę - bo 32 aktywności, więc nawet 366 ;D

huann 18:35 niedziela, 13 grudnia 2020

Marecki - a nawet nie wiedziałem. Pewnie dlatego mi się objawił :)

Huann - hehe, no jest to jakaś metoda :) Ale w sumie 365 dni pod rząd mam chyba zaliczone, bo w grudniu 2019 przejeździłem cały miesiąc, jeśli dobrze pamiętam.

Trollking 18:21 niedziela, 13 grudnia 2020

Rok jest przestępczy... tzn. przestępny, więc nadal masz szansę na 365 wyjazdów w ciągu roku! :)

huann 14:25 niedziela, 13 grudnia 2020

Brawo, dzięcioł zielony zaliczony. Mamy jego rok, więc fota cieszy jeszcze bardziej..

Marecki 14:17 niedziela, 13 grudnia 2020
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa estba

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]