Na Babkach - glutem w mordę #15

Poniedziałek, 7 grudnia 2020 · Komentarze(9)
Powrót do glutów i dwunastek. Błee.

Na szczęście nad ranem nie było dziś przymrozków, tylko w miarę bezpieczny jeśli chodzi o przyczepność jeden stopień na plusie. Niestety wiatr nie odpuszcza, więc odczuwalny lekki minus. Na szaleństwa przestrzeni więc nie było :)

Trasa ponownie wschodnia; z Dębca przez Las Dębiński, Starołękę, Minikowo, Głuszynę i Babki do Daszewic, gdzie nastąpiła nawrotka i po powrocie na Dębiec kursik do centrum. Chciały mnie zabić tylko dwie osoby, akurat płci żeńskiej: gazeciarka milimetrowa za Głuszyną oraz olewaczka pierwszeństwa na drodze dla rowerów na Dolnej Wildzie. Czyli polski standard.

W sobotę w TOK FM słuchałem wywiadu z Michałem Książkiem, leśnikiem, o tym, jak Lasy Państwowe są państwem w państwie, mającym gdzieś zdanie obywateli, a nawet istniejące jeszcze jakiś czas temu zasady etyki leśnej. Jako przykład masakrowania terenów podmiejskich, które powinny być wybitnie chronione, wymienił okolice Puław, Zielonej Góry oraz... Poznania. A że dzisiaj mijałem Babki, to poleciało w kierunku tych gnoi po raz kolejny kilka ciepłych sówek pod nosem.
Radosna twórczość Nadleśnictwa Babki
To jak zrobić sobie zdjęcie z rzeźnikiem
To drugie zdjęcie mogę zamiennie stosować w przypadku, gdybym potrzebował mieć fotkę z rzeźnikiem. Aha, podobno niektórzy nadleśniczy potrafią zarabiać więcej niż minister środowiska. Zapewne premia "za zasługi" jest tego sporym elementem, co tłumaczy nadgorliwość w działaniu. Przynajmniej w ludzkim rozumieniu tego pojęcia.

Żeby nie było tak tylko Babkowo, na koniec coś optymistycznego.

A nie, sorry, to nie to, nie miało być o pandemii :) Chodziło mi o sarenki, które wczoraj spotkałem. Prezentowałem już samego koziołka, tym razem całe pięcioosobowe (a co, sarna też człowiek!) stadko.
Sympatyczne stadko saren
Boki bezpieczne, można lecieć :)
Szlachetność w pełnej krasie

Komentarze (9)

Dzięki! :)

Trollking 22:56 wtorek, 8 grudnia 2020

Kozacko.wyszły te ostatnie foty. Jest mocccc

Roadrunner1984 21:10 wtorek, 8 grudnia 2020

Marecki - dziękuję :) Choć tu akurat miałem przy sobie aparat porządny, do tego faktycznie słońce dało radę, a i sarenki wyjątkowo chciały współpracować :)

Eliza - dzięki wielkie, ale zazdrościć nie ma czego :) Ja za to za łosia, którego widziałem między innymi u Ciebie, dałbym się pokroić :)

Kamil - toto też się w okolicy pewnie da znaleźć :) Smutni muszą być panowie, którzy takowych szukają po lasach lub innych przybytkach :)

Trollking 22:32 poniedziałek, 7 grudnia 2020

Większość facetów woli jeździć na inne Babki :P

kamilzeswaja 21:20 poniedziałek, 7 grudnia 2020

o łał, piękne sierściaki, już ten wczorajszy koziołek był uroczy. Jak Ty to mówisz? ZAZDRO!:)

eliza 20:51 poniedziałek, 7 grudnia 2020

kapitalne kadry sarenek. Ileż znaczy w fotografii słoneczny dzień., zwłaszcza w aparatach o małej martycy..

Marecki 19:44 poniedziałek, 7 grudnia 2020

Kolzwer - to nie jest polityka, tylko prawdziwa rzeź... Dzięki w imieniu saren :)

Huann - oj, to byłaby nazwa idealna. Dzięki - o pszczółkach też słuchałem ostatnio audycji :) Oj, lekko to one nie mają, szczególnie królowe, które po jakimś czasie są ukatrupiane.

Trollking 18:59 poniedziałek, 7 grudnia 2020

Babki potrafią zabić - zarówno rowerzystę, jak i cały las... Na tablicy trzeba zmienić literki, bo prawidłowo powinno być "Nadrzeźnictwo".
Sarenki, choć nie pszczółki - ale i tak miodzio :)

huann 15:15 poniedziałek, 7 grudnia 2020

Ta leśna polityka jest bardzo pokrętna...
Sarny elegancko wyszły w promieniach słońca :)

Kolzwer205 14:23 poniedziałek, 7 grudnia 2020
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa przed

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]