Codzienność

Wtorek, 30 czerwca 2020 · Komentarze(8)
Oj, rzadko nie czułem się tak codziennie jak dziś :)

Wrócił solidny wiatr, wiejący zewsząd. Jeden z punktów codzienności spełniony. Na ulicach spory ruch i gazeciarze zewsząd - drugi również. W Luboniu korki masakryczne. Komplecik.

Najbardziej codzienna była trasa, czyli "kondominium": Poznań - Luboń - Komorniki - Szreniawa - Rosnówko - Trzebaw - Dębienko - Stęszew - Witobel - Łódź - Dymaczewo - Krosinko - Mosina - Puszczykowo - Łęczyca - Luboń - Poznań.

Jedne, co nietypowe, to dość sympatyczna pogoda - w końcu ani za ciepło, ani za zimno, a nawet nie padało. Dziwne :)

Cały czas boli - i będzie boleć - to, co się wciąż dzieje na mojej ulubionej trasie. Masakrują drzewa, rozrywają pobocze, wszystko pod debilną śmieszkę. Wrrr. Nawet znajomy Nepomucen jakiś taki smutniejszy przez to.
Nepomucen patrzy ze smutkiem na śmieszkę, która ma tu powstać, Łódź (WLKP)
Widok na Jezioro Dymaczewskie

Pomysł jest o tyle chory, że aktualnie "piątka", gdzie będzie zaczynał się ten bubel, jest już praktycznie odciążona, ruch przeniósł się na S5. Kompletny debilizm.
Stara
Tymczasem na innych DDR-kach rodzimy standard, czyli bezmózgowie. Mamusia z synkiem, synek łapki przy pysku, nie na kierze, caaaaałą szerokością, 2 km/h.

Przed Mosiną miałem okazję prawie bliskiego kontaktu z boćkiem. Najpierw udawał, że się przede mną kryje między drzewami, a potem miał już mnie centralnie w d...ziobie i zajął się swoimi sprawami :)
Cwaniak sądził, że jak schowa się za drzewem i w trawie, to nie będzie go widać :)
Dumny, radosny, maszerujący dziarskim bocianim krokiem
W malowniczej pozie i w pełnym skupieniu
Miesiąc uznaję za zakończony :) A dystans zawiera dojazd do pracy.

Komentarze (8)

Lapec - ja wiem, czy lubią? Ma się swoich zaciekłych wrogów :) Monotonnia u mnie nie ma racji bytu - zawsze mi czasu na coś brakuje :) Te drzewa nie na "piątce", tylko bocznej od niej, ale pewnie kwestia czasu, aż ten wirus opanuje i ją :/

Evita - albo nawet pani :)

Marecki - może dłużej tu pobędą? Temperatury roczne rosną, pewnie i boćki z czasem pozmieniają przyzwyczajenia :) Hehe, też masochistą nie jestem, to się dzieje przypadkiem :)

Roadrunner - albo zmienię, albo będę olewał. Jeśli nie postawią zakazu (a debile są do tego zdolni), jest szansa. Najgorsze jest to, że to od lat moja ulubiona trasa :/

Trollking 20:00 środa, 1 lipca 2020

Nikt niezrozumie co urZędasy maja we łbie. .musisz zmienić kierunek chyba

Roadrunner1984 18:45 środa, 1 lipca 2020

Super bociek, pomysleć że za dwa miechy już ich nie będzie, ale czas leci. Wczoraj tam dyndało u mnie, że podziękowałem. Maschoistą nigdy nie byłem :)

Marecki 16:27 środa, 1 lipca 2020

Bardzo szykowny Pan Bociek ;)

Evita 10:09 środa, 1 lipca 2020

Czasem codzienność nie jest zła :D. Wstajesz, żyjesz, głodny nie jesteś, ludzie Cię lubią :). Gorsza jest monotonność => której Ci nie życzę tak samo, jak pikników na DDR-kach :D.

A "piątka" (przez drzewa) na dwóje!!

Lapec 06:32 środa, 1 lipca 2020

Hehe, z sympatii dla Ciebie wybaczam "strzała" :) Jeżdżę tylko dlatego, że jest zakaz. Zresztą nie zawsze go respektuję - zjeżdżając z Wirów nigdy :)

Nie wiem, co za debil wymyślił "ulepszenie" tej drogi, ale mam kilka pomysłów, co powinno mu się za to zrobić. Jeden nawet przewiduje dalsze pozostanie na tym łez padole.

Trollking 21:15 wtorek, 30 czerwca 2020

...a malowniczej drogi Dymaczewo-Stęszew bardzo szkoda...

BUS 21:11 wtorek, 30 czerwca 2020

Największym bezmózgowiem jest to, że Ty tamtędy jedziesz, haha.. gość na kolarce na takich gruzach zawsze spotykał się z moim (prawie) politowaniem ;X

BUS 21:10 wtorek, 30 czerwca 2020
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ewnyt

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]