Ostatni dzień sierpnia...

Sobota, 31 sierpnia 2019 · Komentarze(9)
...był znów upalny, ale gorzej dopiero będzie, między innymi jutro. Dzisiaj rano przynajmniej dało się jeszcze oddychać, choć komfortowe to to nie było.

Wiało momentami konkretnie, na szczęście ze wschodu, mogłem więc udać się w bardziej zalesione rejony, czyli z Dębca przez Luboń, Łęczycę, Puszczykowo, Rogalinek,Rogalin i Świątniki do Mieczewa, gdzie nastąpiła nawrotka i powrót centralnie swoimi śladami.  TUTAJ Relive.

Głównie skupiałem się na zabawach z kamerką, która póki co zdecydowanie spełnia oczekiwania. Muszę tylko mocniej podokręcać mocowania, bo sprzęt lekko lata na kierownicy.

Powoli zaczynają już pojawiać się na ziemi oznaki jesieni...


Jest nadzieja, że dożynkowy rolnik z Rogalinka w końcu znalazł żonę. No chyba że to na razie jedynie uczestniczka kastingu :)

W Rogalinie dopadł mnie dość spory, bo kilkunastoosobowy peleton. Nie namyślając się wiele, oczywiście się podeń podłączyłem, korzystając z dobrodziejstwa inwentarza, ale w pewnym momencie, gdy chciałem dobrze, czyli gdzieś się wcisnąć, żeby może dać jakąś zmianę za jakiś czas, włączył się jeden z kolarzy, informując grzecznie, że prowadzi trening, jadą w grupie i... Tu się domyśliłem, żebym się nie wciskał między wódkę a zakąskę :)

Spoko, zrozumiałem, pretensji nie mam :) Team znam z widzenia, z ciekawości poklikałem sobie gdzie trzeba i wiem, że taki wyjazd ma się w płatnym "abonamencie", więc to nie moje miejsce. Chwilę jeszcze potrzymałem koło, w Mieczewie zwolniłem i zawróciłem, dalej jadąc już swoim tempem.

Do pracy znów rowerem (doliczone do dystansu), prowadząc kolejne testy sprzętu nagrywającego.

A skoro jest okazja do muzycznego zakończenia miesiąca, to raz jeszcze umieszczam piosenkę mojego ulubionego poety współczesnej sentymentalnej rzeczywistości, czyli Pablopavo. Tytuł... jak w tytule :)

Komentarze (9)

Nie no, aż tak ostro nie było, po prostu zasugerowano mi, że mam przy nich nie cisnąć, bo robią to po swojemu. To nie cisnąłem, życie, o dziwo nawet to rozumiem :) Te śliskie liście czekają na moją pierwszą jesienną glebę :/

Trollking 20:31 wtorek, 3 września 2019

Hahaha, no co za bezsens. Już widzę jak na przykład idę se z kimś szlakiem w górach, kogoś mijam/on mnie wyprzedza i ... go informuje że ma se iść gdzie indziej, bo ja tu trening prowadzę :DDD. No ale z takim się nie dyskutuje, jak ma się alternatywę ;)

Pierwsze oznaki jesieni - śliskie liście. Suuuuuuper ...

Lapec 06:17 wtorek, 3 września 2019

Dokładnie tak ją traktuję. Kierowcy nagle stali się dziwnie grzeczni :)

Trollking 21:28 poniedziałek, 2 września 2019

Kamerkę miej jako amulet :P

Roadrunner1984 22:25 niedziela, 1 września 2019

No i pewnie mają rację, nie przeczę. Jeśli się trenuje, to ma to sens.

A że ja nie trenuję, tylko jeżdżę, to... :)

Trollking 18:54 sobota, 31 sierpnia 2019

Tam to noga się liczy i kadencja, a nie jazda twardo na blacie by nie mieć potem z czego odjechać. Oni trenują z reguły odcinkami, jak mnie uczyli to na treningu 4 lub 5 razy do odcięcia co jakiś tam ustalony dystans. Super sprawa, wtedy wiesz na co cię stać!

gizmo201 18:51 sobota, 31 sierpnia 2019

DaruS - no właśnie ja nie chciałem do treningu (fuj!), tylko do pociągu walczącego z wiatrem :) A filmik niedawno był, jeszcze starym sprzętem, o w tym wpisie:

http://trollking.bikestats.pl/1783765,Trojkolny-kibel-oraz-filmik-z-Krajkowa.html#comments

Gizmo - napisałbym, gdzie mam interwały i takie tam, ale staram się być kulturalnym :) I chyba nie zniszczyłem, bo grzecznie starałem się trzymać końca i nie wyprzedzać. Pewnie i tak w spd na dłuższą metę by mnie zajechali.

Trollking 18:41 sobota, 31 sierpnia 2019

Panie, zniszczył Pan im interwał. Nie ładnie, nie ładnie!

gizmo201 18:37 sobota, 31 sierpnia 2019

Na dziada się chciałeś za darmoszkę do treningu dołączuć? Nie ładnie :p sprzęt nowy to i może częściej coś będzie w kategorii jestę reżyserę?

DaruS 18:32 sobota, 31 sierpnia 2019
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa esciu

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]