Nie, nie, nie, nie będzie o tym, z czym większości kojarzy się ten skrót :) Tym razem składa się on z:
K jak korki. Dziś rano pod wiaduktem na ulicy Hetmańskiej zderzyły się trzy samochody (na jednokierunkowej!), przez co całe południe Poznania ruszyło sobie objazdami przez Dębiec, Świerczewo, Plewiska i cholera wie przez co jeszcze. Okazało się, że to akurat mój tor jazdy, więc... Tu łatwo sobie wyobrazić, co przeżywałem. Były nawet wstydliwe momenty, gdy poruszałem się chodnikiem, bo inaczej stałbym gdzieś jeszcze do teraz. A że ruszałem lekko przed ósmą, to korki były przeogromne. Kilka z uroczych postojów jest na Relive.
K jak kretyni. Kumulacja chamstwa i bezmyślności. Nie zliczę, ile razy wyprzedzono mnie dziś na gazetę, ile razy wciśnięto z podporządkowanej czy nie sygnalizowano skrętu. Prócz jednej sympatycznej sytuacji, gdy kierowca TIR-a podziękował ładnie za zrobienie miejsca, polactwo samochodowe w najgorszym wydaniu. Osobnym fenomenem dnia był brak świateł mijania - nie pomylę się, jeśli napisze, iż co najmniej jedna dziesiąta aut nie miała ich zapalonych, mimo pochmurnej pogody. A na przykład w Plewiskach nastąpiła kumulacja, osiem (!) zapominajek pod rząd. Część - małe deja vu - jest na Relive :)
K jak... kredki :) Żeby lekko poluzować atmosferę. Wciąż dzielnie stoją, choć wydają się już lekko utemperowane czasem. Trasa dzisiejsza: Poznań - Plewiska - Skórzewo - Wysogotowo - Dąbrowa - Sierosław - Więckowice - Fialkowo - Dopiewo - Palędzie - Gołuski - Głuchowo - Plewiska - Poznań. Na średnią nawet nie patrzę, bo więcej było skakania niczym niepełnosprawna żaba niż jazdy. Za to czasu na selfiaki aż za dużo - więc skorzystałem, angażując w to drzewo i lustro :)
No tak, to zależy od koloru końcówki szalika. Był z tym pewien kłopot w podstawówce, gdy szalik był u kogoś wpuszczony pod ekspres w kurtce, a ten ktoś koniecznie (z kilkoma podobnymi ktosiami) musiał wiedzieć "za kim jestem" ;)
Ahh, obwity koment być może ... po a) czwarte "K" możemy sobie dopowiedzieć?:D
"No to mamy mundial w 4K – ocenił po końcowym gwizdku arbitra komentator Jacek Laskowski. – Kolumbia, Kazań, Klęska. Czwarte "K" proszę sobie dopisać według własnego uznania."
po b) Relive ino mi nie działa? xD po c) ładnie to tak ruch selfikiem tamować? po d) Podróbki naszej pięknej flagi, nie ma co se głowy zawracać :P po e) lubię placki :PP
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"