Relaks

Sobota, 1 kwietnia 2017 · Komentarze(2)
Wpis na szybko, bo jak tu u mnie zazwyczaj - wolny dzień oznacza brak czasu.

Pogoda ładna. Aż za ładna, bo praktycznie z dnia na dzień dwadzieścia stopni o poranku to dla mnie trochę za dużo - łeb zaczyna mnie boleć przy pełnym słońcu i ogólnie nie jest to klimat dla mnie. Cóż, ale jak zwykle w tym kraju nie może być normalnie - albo rządzi PO, albo PiS, albo jest zima, albo lato. Gnój w 100%, na zapach fiołków nie ma czasu :)

Nie chciało mi się dziś cisnąć - tym bardziej, że pierwsze i ostatnie pięć kilometrów to jazda od Dębca przez Starołękę (i oczywiście odwrotnie), a rozwinąć się można było jedynie na środkowym etapie - przez Wiórek i Rogalinek do Mosiny, gdzie dwukrotnie postanowiłem wjechać sobie w ramach relaksu na Osową Górę. Wróciłem swoimi śladami, tym razem pod wiatr, bo najpierw jechałem pod wiatr :)

Rowerzystów naliczyłem co najmniej ze trzydziestu. Buców tylko dwóch. Całkiem nieźle.

Podsumowanie marca - 1621 kilometrów, sporo szosą, sporo crossem. A jaki był ten miesiąc chyba każdy pamięta - wichry ścigały się z huraganami, więc słabiutką średnią na poziomie 28,3 km/h przyjmuję z pokorą.

Komentarze (2)

Ja się nimi nie przejmuję, za to oni za bardzo przejmują się swoim ego :)

Trollking 20:29 poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Niezłe podsumowanie, bez dwóch zdań :) Tak się fajnie kręci te kilometry, że szkoda przejmować się bucami. Byle do przodu :)

anka88 17:22 poniedziałek, 3 kwietnia 2017
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa rzepe

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]