Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 53.15km
  • Czas 01:47
  • VAVG 29.80km/h
  • VMAX 53.70km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Podjazdy 196m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piętnaście tysiaków z/w zaskoku

Sobota, 5 listopada 2016 · dodano: 05.11.2016 | Komentarze 13

Nie powiem, zostałem dziś zaskoczony.

I to pozytywnie.

I to pogodą!

Po wyjściu z domu, około dziesiątej rano (bo wyjątkowo dzionek wolny), prawie się zagrzałem. Siedem stopni ciepła! Na początku listopada, gdy z okolic środka października pamiętam wartości w okolicach trzech-czterech. Istne szaleństwo. No i ten wiatr... Jakiś taki inny... Słabszy... Zupełnie nie mogłem się odnaleźć :)

W tym szoku termicznym oraz poznawczym straciłem lekko orientację w terenie i nie wiadomo czemu skierowałem się na Hetmańską, a potem Starołęcką. Może to tym razem mniejszy ruch w tym kierunku, może lekka nuda w kręceniu na zachód, sam nie wiem, ale finalnie wylądowałem po drugiej stronie Warty i zacząłem kręcić na południe.

Już zupełnie nieprzypadkowo olałem DDR-kę gnijącą sobie przez kilka kilosów po mojej lewej stronie. Ja olałem, ale jeden z kierowców już nie, bo mijając mnie coś tam sobie poklaksonił. Zazdrośnik jeden, sam by pewnie chciał mieć możliwość walczenia z kostką, krawężnikami i szkłem, ale nic z tego - biedak musiał dalej kręcić asfaltem. Ja też, łącząc się w bólu, lub jeśli miał wąsa (nie zauważyłem) - w bulu :)

Minąłem Poznań, dotarłem do Czapur, Wiórka, Rogalinka, gdzie skręciłem na Rogalin, w którym tym razem się zatrzymałem i postanowiłem zobaczyć co zmieniło się w tamtejszym pałacu przez te 250 lat od jego wybudowania. Na moje oko niewiele, choć mogłem coś przeoczyć z lat 1770-76. Słaba pamięć, co poradzić? :)

Za to gdy dumnie wjechałem sobie szutrową dróżką na dziedziniec i zdjąłem słuchawki to po chwili usłyszałem:

- Halo!
Rozejrzałem się czujnie. Nic. Zacząłem lustrować okna pałacu. Nic.
- Halo!
W końcu ujrzałem jakąś postać gdzieś na lewo, w - jak na moje - kanciapie ochroniarza.
- Halo!
- Mówi pan do mnie?
- Halo!
- Halo! Pan coś do mnie krzyczy?
- Halo!
- Halo??? To do mnie???
- Halo!

Zdecydowanie dialog nam nie szedł, a nawet nie wiem czy był on prowadzony ze mną czy ze słuchawką, którą jak mi się wydawało miał przy uchu. Lekko odzwyczaiłem się co prawda od braku zasięgu w drugiej dekadzie dwudziestego pierwszego wieku, ale może owe "hala" usłyszałem przypadkiem, a zawodziła stacjonarka zakładana przez TP w latach jej świetności (lata pięćdziesiąte). Ale że wszędzie kwitły zakazy jazdy rowerem po terenie parku to mogło też chodzić o coś innego, więc się zgrabnie zwinąłem ;)

Dokręciłem do Radzewic, gdzie - idąc tropem miejsc znanych i lubianych - znów terenowo zagłębiłem się dróżkę prowadzącą do przystani przy leżącym tam malutkim porcie rzecznym. Naprawdę podobają mi się te okolice, bo Warta zakręca tu niczym sondaże prezydenckie w USA, tworząc malownicze zakola oraz zatoczki, a teren jest idealny do zresetowania mózgu po tygodniowej korpomiazdze. A jest nawet gdzie usiąść i zrobić ognisko... Nieodkryty to póki co dla "mas" teren i bardzo dobrze!



Wróciłem lekko modyfikując trasę, czyli w Rogalinku jadąc prosto na Mosinę, a przez Puszczykowo, Łęczycę, Wiry i Luboń docierając do domu. W tej ostatniej wiosce, sorrrrry, mieście zakwitłem w opisywanych miliardy razy korkach pomiędzy galerią, Makiem, Biedrą i outletem. Tracąc szansę na trzy dychy średniej. A była ona realna mimo kilku elementów w terenie. No cóż, jak widać łatwiej okiełznać zadupie przyrodnicze niż zadupie "miejskie".

No i w końcu klu - piętnaście tysiaków mi dziś pękło w 2016. Tych oficjalnych, bez stacjonarnego i miejskiego. Minimum na ten rok spełnione :)





Komentarze
Trollking
| 21:25 czwartek, 10 listopada 2016 | linkuj Można siedzieć. Byle nie sfermentował :)
lipciu71
| 22:59 środa, 9 listopada 2016 | linkuj Kiedy ja lubię posiedzieć przy ogniu dłużej. I to z sokiem jabłkowym :)
Trollking
| 22:33 wtorek, 8 listopada 2016 | linkuj Nie. Na rowerze :)
lipciu71
| 22:10 wtorek, 8 listopada 2016 | linkuj A potem mam na glebie siedzieć i wilka dostać ;-)?
Trollking
| 21:49 wtorek, 8 listopada 2016 | linkuj Nie trzeba. Przecież jest łódka... :)
lipciu71
| 21:35 wtorek, 8 listopada 2016 | linkuj Ale zapewne trzeba za drzewo na nie płacić, a to nie w moim stylu ;-)
Trollking
| 20:26 wtorek, 8 listopada 2016 | linkuj Dziękuję :) a żeby jeszcze wzmocnić Twój zachwyt dodam, że obok był jeszcze teren przygotowany pod ognisko :)
lipciu71
| 19:38 wtorek, 8 listopada 2016 | linkuj Ławeczka - łódka mnie zauroczyła, a piętnastu tysiaków gratuluję :)
Trollking
| 20:50 niedziela, 6 listopada 2016 | linkuj Mors - no na to nie wpadłem, spróbuję kolejnym razem :) co do miejsc... to zachowajmy proporcje. Nie czytają nas "masy", a głównie użytkownicy BS, więc tu zdradzać owe miejsca to nie grzech :) życiówki nie poprawię, bo wiek robi swoje. Hehe :)

Axass - dziękuję :) coraz bardziej staram się być racjonalny rowerowo (są rzeczy ważniejsze i staram się odpuszczać kiedy koliduje to z innymi sprawami), więc spełnienie założenia cieszy :)
axass
| 14:21 niedziela, 6 listopada 2016 | linkuj Noo! Gratki za 15k km. Dobrze pokręcony rok a jeszcze się nie skończył :)
mors
| 23:32 sobota, 5 listopada 2016 | linkuj Ale spaliłeś - temu wołaczowi należało odkrzyknąć nosowym głosem "abonent czasowo niedostępny!"

Rozbrajający jest ten paradoks, gdy ludzie (także i ja... ) PUBLIKUJĄ w Sieci miejsca, które są godne polecenia, ale NA SZCZĘŚCIE jeszcze szerzej nie znane... ;D;D

PS. 15k robi wrażenie, choć łyżką dziegciu jest brak widoków na poprawienie życiówki. ;>
Trollking
| 20:25 sobota, 5 listopada 2016 | linkuj No tak, skojarzenie jednoznaczne :P

A Warta jest naprawdę urokliwą i mało docenianą rzeką. Niestety w Poznaniu jest ona tak paskudnie uregulowana, że wygląda jak jakiś kanał.... Na szczęście wystarczy wyjechać kilka kilometrów na północ lub południe, a rozkwita! :)
Bitels
| 20:07 sobota, 5 listopada 2016 | linkuj Ładna ta Warta. A dialog przypomniał mi "Rozmowy kontrolowane".
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa hacwm
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]