Trójdożynki

Sobota, 3 września 2016 · Komentarze(8)
Kategoria Dożynki!!! :)
Sobota w robocie, więc znów dziś trzeba było ruszyć wcześnie. Ale że praca nie zając, rower też nie zając, tylko zając zając, pozwoliłem sobie na wyjazd dopiero w okolicach dziewiątej. I nie zamierzałem specjalnie się spinać, bo po co?

Mimo że ciepełko jak na moje było ciut za duże, a wiatr się cholera wciąż nie oduczył utrudniania mi życia, kręciło mi się o dziwo całkiem sympatycznie. Weekendowy ruch - w przeciwieństwie do tego z wczoraj - był do ogarnięcia, a nawet odnotowałem ze zdziwieniem dwa sympatyczne zachowania kierowców. Najpierw z własnej inicjatywy zatrzymała się kobieta, gdyż sądziła, że chcę przejechać przez przejście dla pieszych, ale nie skorzystałem, bo akurat włączałem się do ruchu (poza tym to niezgodne z prawem, bla bla bla), a potem w komornickich korkach zjechał mi na lewo jeden z samochodów, żeby przepuścić, a nawet uśmiechnąć się do mnie przez okno (widać rowerzysta)! Żeby nie było za różowo - chwilę później jakiś wieśniak specjalnie zrobił rzecz odwrotną, tym razem specjalnie mnie blokując... Rejestracja z Kościana jakoś mnie nie zdziwiła :)

Wpadły dziś całe trzy Dożynki - z Łęczycy...

...Rosnówka...
...i Szreniawy.

Wszystkie jak widać z jednej gminy, ale położone dość daleko od siebie. Za każdym razem musiałem ostro hamować, zawracać, a raz nawet przecinać ruchliwą "piątkę". To się nazywa poświęcenie ;) A tę pierwszą musiał tworzyć jakiś mój ziomal, bo na jednej z kartek znalazłem wers: "kotlet z kabaczka lepszy jest niż kaczka". W sumie ziomal podwójny, bo i polityczny :)

Komentarze (8)

Mam sąsiadów nazwiskiem Zając tudzież w pracy, kolejnego Zająca. ;p

mors 19:32 niedziela, 4 września 2016

Dziękuję :) miło mi :)

U zająców inaczej być nie może. U ludzi... hm :)

Trollking 19:23 niedziela, 4 września 2016

Uwielbiam Twoje wpisy: ''tylko zając zając" hehe inaczej być nie może :-)

grigor86 16:59 niedziela, 4 września 2016

Odlotowa :)

Trollking 21:10 sobota, 3 września 2016

A własnie - ciekawe, jaka instalacja dożynkowa jest pod Smoleńskiem... ;)

mors 21:00 sobota, 3 września 2016

Bitels - chodzenie też lubię, nawet dość szybkie. Nienawidzę tylko biegania. Oj, jak ja tego nienawidzę... :)

Mors - oczywiście, że można. A nawet niedługo będzie trzeba :) Dożynki Smoleńskie Dorżniętych O Świcie, moja robocza nazwa.

Trollking 20:46 sobota, 3 września 2016

Instalacje raczej bez większego polotu, szkoda. Ale i tak cieszą oko, że jest jakoś inaczej, niebanalnie i powtarzalnie jak przez prawie cały rok. Czyż nie można by co miesiąc ustanawiać jakiegoś motywu przewodniego i uatrakcyjniać te wiochy?
Np. miesiąc urodzin Wielkiego Wodza, miesiąc imienin Wodza, miesięcznica Smoleńska, miesięcznica powstania IV RP, itd. ;))

mors 19:36 sobota, 3 września 2016

Fajnie dorżnięta wycieczka. Ja dziś tylko na dłuższym spacerze z Bitelsową, bo lekarz nakazał dożo chodzić.

Bitels 17:47 sobota, 3 września 2016
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa lkazd

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]