UMC

Czwartek, 18 sierpnia 2016 · Komentarze(3)
Krótko, bo wpis na koniec jak zwykle uroczego i pełnego wrażeń (grrrrr) dzionka w pracy.

Po wczorajszym ciężko odchorowanym udupieniem się podczas jazdy zakorkowanym miastem (a przy okazji - wieczorem dowiedziałem się, że to również przez częściowe otwarcie po kilku latach Ronda Kaponiera. Nasi zmyślni kierowcy nie ogarnęli tematu zmiany organizacji ruchu, przez co wpakowali się w nieprzejezdne uliczki jadąc na pamięć. Jak zwykle brawo) wybrałem dziś kierunek zupełnie przeciwny. Pokręciłem na południe, "kondomikiem", od strony Lubonia, Puszczykowa, Mosiny, Dymaczewa, Stęszewa, Komornik do Poznania.

Średnia w końcu ujdzie, na dolnej granicy przyzwoitości, ale potrzebne mi to było po miejskiej rzezi. Głównie dzięki temu, że miałem mało styczności z samochodami, choć na skrzyżowaniu w Komornikach nagle zagłuszyło mi audiobooka miarowe "UMC UMC UMC". Specjalnie nie obracałem się za siebie, dając szansę, że jednak się zaskoczę. Nic z tego. Po chwili wyprzedził mnie - a jak - łysy dżentelmen w czarnym BMW :)

Komentarze (3)

Oj tam, oj tam... Można po ludzku i autem innej marki... :)

https://www.youtube.com/watch?v=50A9wjJ40Dk

Walery 21:05 piątek, 19 sierpnia 2016

Nie będę przeczył. Jakoś nie czuję się aktualnie mocny w temacie. I nie żebym kiedykolwiek się czuł :)

Trollking 13:05 piątek, 19 sierpnia 2016

Eeee... To chyba był dżentelmen konserwatywny. Podobno teraz kieruje się bejcami w białych rękawiczkach, a branża nazywa takich dżenderman...

Walery 10:03 piątek, 19 sierpnia 2016
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa argiw

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]