Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 51.88km
  • Czas 01:49
  • VAVG 28.56km/h
  • VMAX 54.80km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Podjazdy 62m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

W samo południe

Niedziela, 6 grudnia 2015 · dodano: 06.12.2015 | Komentarze 4

Ruszyłem dziś - pełne szaleństwo - dokładnie o godzinie dwunastej. No, może kilkanaście sekund później. Na takie czasowe burżujstwo mogłem sobie pozwolić z okazji wolnej niedzieli, którą wyjątkowo zamiast zacząć od zrywania się z łóżka skoro świt zainaugurowałem pyszną, kaloryczną jajeczniczką created by Żona :)

Minus lenistwa był jeden - z minuty na minutę wzmagał się wiatr, we wczesnych godzinach jeszcze umiarkowany, a w momencie gdy startowałem już urywający łeb. Co zrobić - trzeba było kręcić. Zrobiłem kółeczko przez Wiry, Komorniki, Szreniawę, Trzcielin, Dopiewo, Palędzie, Gołuski i Plewiska. Wymęczony zostałem strasznie - dość powiedzieć, że w połowie trasy moja średnia wyniosła równiutkie 25,3 km/h. I spadała. Pocieszeniem było tylko to, że w perspektywie miałem nadzieję na wiaterek w plecy (taaaaaaaa...) oraz widok tak samo jak ja męczących się, spotkanych na trasie rowerzystów. Jako Polak mam to we krwi :)

Takie wiatrzysko to ewidentnie sprawa Szatana. A jak wiadomo kiłę najlepiej jest leczyć rzeżączką, więc zapodałem sobie na empetrójce solidną dawkę satanistycznego tekkno (zwanego fachowo dark electro), czyli nową płytę Alien Vampires. Jakoś poszło. A że Endomondo, które w nowym telefonie pokazuje kosmiczne wartości jeśli chodzi o wysokość pokazało przewyższenie dokładnie 666 metrów to przypadek? NIE SĄDZĘ :)





Komentarze
Trollking
| 21:44 niedziela, 6 grudnia 2015 | linkuj Aż tak to nie. Akurat wyjątkowo żadnego strusia w okolicy nie było. Sam nie wiem czemu. Przecież temperatura sprzyjała.

Kanapka z serem - śmiej się lub śmiej się jeszcze bardziej, ale od zawsze to mój ukochany prowiant. My, ludzie gór, to nie francuskie pieski. Ani kotki. Ani strusie :)
lipciu71
| 21:23 niedziela, 6 grudnia 2015 | linkuj Może jeszcze mi powiesz, że była z czterech strusich jaj :)?

Kanapka z serem. Też mi jedzenie. Jak w przedszkolu za karę hehe.
Trollking
| 20:10 niedziela, 6 grudnia 2015 | linkuj Wiedziałem. Jakbym napisał, że dziś zrobiłem miliard km, a jedynie bym napomknął o kanapce z serem to on by była głównym tematem komentarza :)

Wierz mi - taka jajecznica potrafi zabić. Bomba kaloryczna jest większa niż ta skonstruowana przez jakiegoś uchodźcę :)
lipciu71
| 19:58 niedziela, 6 grudnia 2015 | linkuj Jakie tam kalorie miałeś w jajecznicy, skoro była bez boczku??? To istna popierdułka ;-)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa jposo
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]