Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 52.75km
  • Czas 01:51
  • VAVG 28.51km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Podjazdy 106m
  • Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Crossotest

Piątek, 11 września 2015 · dodano: 11.09.2015 | Komentarze 5

Jeszcze jeden dzień wolnego. Remont w robocie jest już podobno na finiszu, więc korzystam z ostatnich momentów wolności, czego najważniejszym elementem jest funkcja "wyspać się". Bardzo fajna funkcja. Tym bardziej, że od rana padało, więc można było z niej korzystać bez wyrzutów sumienia.

Pogodniej zaczęło robić się koło dziesiątej, gdy byłem już po porannej kawie i mogłem myśleć nad wykręceniem kilku kilometrów. Postanowiłem dziś wyjątkowo zignorować szosę i ponownie rozruszać crossa. Jednym z powodów był wciąż jeszcze fragmentami mokry asfalt, a drugim - po spojrzeniu na wschodni i północny kierunek wiatru - mus jazdy przez miasto. A trzecim... ciekawość poznawcza, bo postanowiłem przetestować (po przepchnięciu się przez okolice Malty i Kobylepole) jakość niedawno remontowanego leśnego odcinka do Swarzędza, na wysokości Zalasewa. Doświadczenie mi mówiło, że lepiej tego typu zabawy uskuteczniać na sprzęcie ciężkim. A tu niespodzianka - droga poezja. Wystarczy spojrzeć:

Szkoda tylko, że kawałek dalej wjeżdża się już do wspomnianego Swarzędza - tam poezja zmienia się  w najgorszy, najbardziej grafomański utwór, wzbogacony do tego paskudnymi wulgaryzmami :) Udało się jednak wydostać na DK92, gdzie z kolei zaczął masakrować mnie wiatr, który z umiarkowanego stał się od momentu wyjazdu z domu mega silny. Jadąc na szosie mógłbym jeszcze się schować za baranka, w przypadku kręcenia czołgiem już takiej możliwości nie miałem. Doczłapałem się jakoś do Paczkowa, gdzie zmieniłem kierunek i było już ciut lepiej. Przyznać trzeba, że czasem nawet wiało w plecy. Ze dwa razy.

Wróciłem przez Tulce, Krzesiny i Starołęcką. Na tej ostatniej nie było już opisywanego przeze mnie wczoraj remontu płyt na przejeździe kolejowym. Okazało się, że PKP robiło je... nielegalnie. Bez pozwoleń, bez ustaleń i jakichkolwiek informacji po prostu zainstalowali sobie wahadło. Podobno kazano się im zwijać szybciej niż się instalowali. Koniec remontu będzie... kiedyś.

Na koniec smutna informacja, bo w momencie gdy ja jechałem swoje, na uczęszczanej bardzo często przeze mnie drodze do Mosiny, na obwodnicy Puszczykowa, zginął pod kołami ciężarówki młody, 21-letni rowerzysta. Na tę chwilę nie są znane przyczyny wypadku, ale fakt faktem, że to jak jeździ tam część kierowców, mimo bardzo wąskiej drogi, musiało kiedyś zakończyć się tragedią... A na poznańskich forach wrze, jak zwykle, że tam jest ścieżka (a nie ma), że rowerzyści powinni mieć zakaz wjazdu, że asfalt jest dla samochodów, etc. etc... Szkoda chłopaka, a jak to w naszym kraju - mało współczucia, a dużo nienawiści. Chory kraj.





Komentarze
lipciu71
| 06:07 niedziela, 13 września 2015 | linkuj Już zapomniałem :)
Trollking
| 17:34 sobota, 12 września 2015 | linkuj To nie mów. Albo mów :)
lipciu71
| 12:48 sobota, 12 września 2015 | linkuj Ja wiem. Ale nie powiem ;-)
Trollking
| 11:38 sobota, 12 września 2015 | linkuj Mnie dziwi, czemu nie zrobili tego od razu... Dziś jak jechałem to widziałem wciąż zaorane pole z jednym jedynym smętnym kawałkiem wypełnienia.
lipciu71
| 00:35 sobota, 12 września 2015 | linkuj To nic, że chcieli naprawić, lepiej niech w świetle prawa będzie syf. Brawo!!!
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa hateg
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]