Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 52.20km
  • Czas 01:51
  • VAVG 28.22km/h
  • VMAX 45.50km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Podjazdy 112m
  • Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wyżebruś

Poniedziałek, 7 września 2015 · dodano: 07.09.2015 | Komentarze 7

Ha :) udało się wrócić (skąd - poniżej, czyli za chwilę) trochę wcześniej niż zakładaliśmy i moje żebrania po drodze odniosły skutek (ma się ten urok osobisty). W wyniku negocjacji, po pierwotnym marudzeniu, dostałem możliwość wybycia na dwie godziny (pod warunkiem zachowania zasad bezpieczeństwa, czyli używania ddr-ek. Niektórych rzeczy nawet wybitnym jednostkom nie da się wytłumaczyć :) he), a w pakiecie jeszcze dostałem obietnicę obiadu. Ma się ten skarb w domu, nie? Uprzedzam pytania - Żonę mam już zajętą, i to przeze mnie :)

Skoro obiecałem ddr-ki - w sumie może to miał być zamach? :) - to logiczne było, że nie mogłem zrobić tego szosie. Tym bardziej, że wiatr był mega, mega silny i do tego północno-zachodni, co oznaczało jazdę przez Poznań. Cały. A jako że wyruszałem około 14:30 to jeszcze w pakiecie miał być powrót w godzinach szczytu. Jak sobie zsumowałem 1+1+1 to wyszło... yyyy... eeee... kurde, no wyszło więcej niż dwa :) to szybko pojawiła się potencjalna ofiara w postaci crossa. Szybko ogarnąłem w nim ostatnie części tego, co jeszcze nie trzeszczy i wyjechałem.

Obiecana ddr-ka najdłuższa była na etapie ulicy Bułgarskiej, niby ok jak na polskie warunki, ale i tak głównie stałem zamiast jechać. Tym bardziej, że wiatrzysko masakrowało - dość powiedzieć, że trasę przez Sady do Tarnowa Podgórnego pokonałem z kompromitującą średnią: 25,3. Z powrotem, gdy wracałem swoimi śladami było już zdeeeeeeeeecydowanieeee lepiej. A na pewno szybciej. O dziwo jak na crossa średnia wyszła na granicy przyzwoitości, ale bez jej przekroczenia in minus.

A teraz czas zdradzić TĘ tajemnicę, porównywalną z odpowiedzią na moje ulubione pytanie: jeśli w raju byli tylko Adam i Ewa, którzy urodzili dwóch synów to w jaki sposób pojawiły się kolejne istoty ludzkie? Z tym, że moja ma wiarygodną odpowiedź :) Ano odwiedziliśmy miasto osobiście dobrze mi bliskie i znane, jak również części szanownych bajkstatersów. Czyli Zieloną Górę. Oczywiście z okazji Winobrania, które za "moich" czasów było raczej skromne, a teraz zrobiło z Zielonej drugie Mielno. Trzeba było to zobaczyć! I się zobaczyło. Na szczęście przelotnie padało, więc najgorszy element tego typu imprez (to można wstawić co kto woli) się nie pojawił, choć i tak ilość ludzkości masakrowała. Grunt, że Zielona jak na moje się w miarę rozwija, że udało się spotkać z kilkoma znajomymi, wypić skromnie wspólne zdrowie (tak trzeźwego Winobrania jeszcze nie przerabiałem). Cały kicz pozostawiając ponad. Aha, no i w końcu, po jakichś piętnastu latach zamienić w końcu kilka zdań z kumplem z liceum, czyli Marcinem Wyrostkiem występującym akurat tego dnia na Rynku, którego ciężko zapracowany sukces nie tylko nie zmienił, a wręcz przeciwnie. Chylę czoła.

A jako podsumowanie krótkiego, ale rewelacyjnego wyjazdu - to, co mnie ominęło od czasów, gdy Zielonka już nie jest mi po drodze, czyli Bachusiki. Może i zrzyna z Wrocławia, ale też fajna :) Udało mi się upolować tylko kilka, więc w kolażowym skrócie:





Komentarze
Trollking
| 12:57 środa, 9 września 2015 | linkuj Jak dla mnie złośliwość to cnota :)
Walery
| 07:20 środa, 9 września 2015 | linkuj Idea ...brania, jest jak najbardziej słuszna, lecz forma... Podobno o gustach nie należy rozmawiać, chociaż... Poza tym coś ostatnio marudzę i złośliwy się zrobiłem... Hm... Jesień ?:)
Trollking
| 10:39 wtorek, 8 września 2015 | linkuj Mikołaj - oj, mam sentyment do tego miasta :) i nawet Mielno nie jest w stanie tego zmienić! Udanej zabawy życzę, a pewnie i smacznego winka :) Bachusiki robią klimat, kiedyś muszę się wybrać i upolować wszystkie.

Walery - jakby się odbywało w wiejskiej dyskotece to by było Świniobranie :)
Walery
| 06:20 wtorek, 8 września 2015 | linkuj Winobaranie :)
Virenque
| 06:03 wtorek, 8 września 2015 | linkuj No proszę, byłeś w Zielonej :)
Winobranie bardzo fajne, dziś się na koncert Zakopower wybieram, a Bachusiki są extra ;P
Ale fakt faktem, coraz więcej straganików i atrakcji jak nad Bałtykiem...
Trollking
| 21:05 poniedziałek, 7 września 2015 | linkuj Zrzynania nie lubię. Ale w tym przypadku wywołało mi uśmiech na pysku. Koziołki na każdym rogu w Poznaniu chyba by wzbudziły zażenowanie.

Delikatny zefirek był :)
lipciu71
| 19:52 poniedziałek, 7 września 2015 | linkuj Nie miałbym nic przeciwko aby i Poznań w taki sposób zrzynał. Podoba mi się.

Wiało dzisiaj??? Co Ty nie powiesz??? Naprawdę???
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ynieo
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]