Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 55.40km
  • Czas 01:49
  • VAVG 30.50km/h
  • VMAX 51.50km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Podjazdy 69m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piguła

Piątek, 4 września 2015 · dodano: 04.09.2015 | Komentarze 8

Remont w moim zakładzie pracy chronionej wciąż trwa, a ja wciąż jestem w trybie "stand by", co ma jeden duży plus - śpię ile mam sił. A starcza mi ich jakoś do 9:30, potem czuję się zmęczony :) Nie inaczej było i dziś. Potem kawka, sprawdzenie kierunku wiatru i pogody (w nocy i rano padało, ale dzięki mojemu lenistwu mnie to ominęło i pozostały same kałuże).i... na rower. A jak :) Żyć nie umierać. A w sumie to bardziej umierać (na przykład z głodu) jak zobaczę za miesiąc swoją wypłatę bez premii przez ten cały cyrk.

Zgodnie z sugestiami co do powiewu ruszyłem na zachód - najpierw Plewiska, potem Wysogotowo, za którym coś mi odbiło i odbiłem w dawno nieodwiedzane rejony, czyli Batorowo. Zadupie jak to zadupie, ale jadąc spostrzegłem widoczek, który można nazwać Polską w Pigułce. Jaki to widok? O taki:

Prawda, że jest tu wszystko, jest cała kwint esencja Rodzimości? Ta kostka, ten podjazd, te krawężniki, te kawałki krzaków wyrastające spomiędzy koszmaru Bauma, a dalej (czego nie uchwyciłem, bo zdjęcie robiłem jadąc) fale nie tyle Dunaju, ile Pacyfiku w momencie najgorszemu szkwału, no i oczywiście posesje. Co ciekawe całe to badziewie nie jest specjalnie archiwalne, bo pamiętam jak trasa jakiś rok czy dwa temu była remontowana. Oj, zemsta Sołtysa trafiła tu rowerzystów. Ominąłem to z daleka, bo przecież nawet przez sekundę nie przyszło mi na myśl, żeby tym jechać, popukałem się w kask i odetchnąłem. Po takiej dawce Polskości mogę pełną piersią kibicować dziś reprezentacji w meczu z Niemiaszkami :)

Wróciłem przez Lusowo do głównej trasy, następnie w Więckowicach odbiłem na Dopiewo i wróciłem przez Palędzie, Gołuski i Górczyn. Na sam koniec, na dębieckich wahadłach (które Niektórzy uważają za niewahadła, phi) doświadczyłem przyjemności poczekania kilku minut za śmieciarką, której zdecydowanie nie był to pierwszy dzisiejszy kurs. Po czymś takim o wieczorny wynik jestem spokojny. Polskaaaaa, biało-czerwoooniii... :)





Komentarze
lipciu71
| 20:37 sobota, 5 września 2015 | linkuj Trochę?????????????????????
Trollking
| 18:34 sobota, 5 września 2015 | linkuj A widzisz. Dobre pytanie. Niemalże filozoficzne :) czemu? Bo od czasu zaczęcia bytności na BS zacząłem odczuwać jakieś podświadome presje - że więcej, szybciej, dalej. Ale... mi nie o to chodzi. Uwielbiam rower za to, że daje mi możliwość wyboru. Od kilku dobrych miesięcy kręcę (chyba) codziennie, głównie pięć dych, czasem mniej, czasem więcej. Te wszystkie 100 i 150+ są ok, ale rytm dnia, który sam sobie wymyśliłem zakłada niezbędne minimum lub ewentualne bonusy, a reszta to czas na inne życie.

Staram się nie opisywać szczegółowo ile spędziłem czasu w tym moim "wolnym" okresie na spacerach po fajnych miejscach, nadrabianiu zaległości ze znajomymi (w tym ostatnie wesele), spędzaniu w końcu większości dnia z Żoną (weekendy), czytaniu zaległych stert książek, odkopaniu w końcu dysku z setek GB muzyki, itp., itd... :)

Bo... rower to jeden z najważniejszych elementów mojego życia. Ale elementy mają to do siebie, że muszą tworzyć całość, żeby nie stały się niechciane. Nigdy nie byłem i nie będę "ultra". Bo nie mam na to ochoty. Robię swoje, czuję się chory jeśli swojego nie robię. Ot, cała moja filozofia :)

Cholera, ale się rozpisałem :)
Ksiegowy
| 17:51 sobota, 5 września 2015 | linkuj Tyle wolnego i takie małe przebiegi:D? Mi też niebawem zacznie się dużo czasu wolnego... jak tylko się bardziej zajesieniuje;)
Trollking
| 15:40 sobota, 5 września 2015 | linkuj Dariusz - kto tam wie. Jedno jest pewno - część pewnych rzeczy ode mnie leci na Karolin, więc jakby nie patrzeć bliżej Ciebie :)

Jurek - nie da się ukryć, że wspólny. Szczególnie po dłuższym okresie niewywożenia :)
Jurek57
| 08:01 sobota, 5 września 2015 | linkuj Śmieci to nasz wspólny ... obowiązek ! :-)
lipciu71
| 22:15 piątek, 4 września 2015 | linkuj Byle nie do mnie :-)
Trollking
| 21:17 piątek, 4 września 2015 | linkuj No ale jak? Moje śmieci do mnie? Chyba inaczej rozumiemy ideę pozbywania się odpadów :)
lipciu71
| 20:55 piątek, 4 września 2015 | linkuj Hej, a może to twoje śmieci właśnie wiózł??? ;-)

Pieniądze szczęścia nie dają. Tak mówią bogaci.
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa atmie
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]