Słabizna

Sobota, 25 lipca 2015 · Komentarze(13)
Powrót na płaszczyzny i na szosę okazał się niestety średnio udany. Na samym początku, gdy musiałem ostro hamować urwało mi się to moje anty-pro lusterko (a było tak genialnie nieprofesjonalne, że aż się w nim zakochałem), a potem poziom decybeli w prawym pedale zaczął przekraczać normy stosowane choćby przy F-16. Zatrzymałem się i stwierdziłem, że jego wnętrze już nie istnieje, jest tylko powłoczka, która może w każdym momencie odpaść. I tak to, jako że i tak miałem jechać na południe, ustawiłem sobie plan wycieczki - przez Starołękę, Czapury i Rogalinek do Mosiny.

Tam wjechałem sobie na Osową. No bo przecież górek ostatnio miałem mało :) Wjechałem, zjechałem (prędkość max 63 km/h), a chwilę później zgrabnie wpasowałem się w drzwi serwisu i niemal nie zsiadając z roweru poprosiłem o nowe pedały, które przy gadu-gadu na miejscu mi wymieniono. Pożegnałem się i pokręciłem tą samą trasą z powrotem, już bez kosmicznych odgłosów z okolic prawej stopy.

Wiatr - dość silny - najpierw wiał mi w twarz, a potem się zmienił i zaczął z boku. Słodko. Ale i tak nie tłumaczy to mojej masakrycznej średniej. Nie wiem czy to kwestia przemęczenia, czy może temperatury, bo jak zwykle zdycham od 25 w górę, w każdym razie jestem mega zdziwiony swoją słabością. Fakt faktem, że o dziwo Strava pokazała lepszą, równe trzy dychy, ale pewnie to jakiś błąd po aktualizacji. A zresztą, co mi tam - olać średnią, ważne że kolejne pięć dyszek wleciało :)

Komentarze (13)

Jestem wielkim fanem! Byleby nie śpiewała :)))

Trollking 09:52 wtorek, 28 lipca 2015

A chodzenie na koncerty Dody? To może nie jest złe prowadzenie?

Chyba że kolega słucha, to w takim razie przepraszam ;-)

lipciu71 21:54 poniedziałek, 27 lipca 2015

Eh te współczesne gimnazjalistki... nawet samochody mają. I kominki! :)

Bo innych skojarzeń ze złym prowadzeniem się nie mam. No, może za wyjątkiem studiów :)

Trollking 20:52 poniedziałek, 27 lipca 2015

Remik ważne ważne

Tomasz - 80 nie miał i nie wiem czy do tylu dociągnie, patrząc na to jak się prowadzi hehe.

lipciu71 20:21 poniedziałek, 27 lipca 2015

Dariusz - samochodami mi nie zaimponujesz, bardziej kominkiem, bo to przydatna rzecz. A zdjęcie Kaczora (ś.p.) na nim wskazuje, że ten ktoś miał na moje oko jakieś 80 lat :)

Remik - jak masz zdjęcia z tego wydarzenia to tak, to ważne. Wyślesz mi je z potwierdzeniem autentyczności i zajmę się tym, żebyśmy zarobili miliony :)

Trollking 18:33 poniedziałek, 27 lipca 2015

A ja kiedyś widziałem osła, którego mrówka niosła. Tylko nie wiem czy to ważne :)

rmk 08:35 poniedziałek, 27 lipca 2015

A ja kiedyś prowadziłem auto kogoś kto ma fotki na kominku z Kwachem, Kaczorem (śp.) i kilkoma innymi. Kij z nimi ale co to było za auto. Asfalt lizać ;-).

lipciu71 21:26 niedziela, 26 lipca 2015

Mój licznik ostatnio pokazuje zbyt niskie wartości, więc śmiem twierdzić, że miałem więcej :)

Jakby były wątpliwości to kiedyś wsiadając do pociągu w Warszawie przepuściłem Macierewicza, więc mam znajomości. Przepraszam, wygadałem się, mogę poznać CAŁĄ PRAWDĘ!!!!

Trollking 21:06 niedziela, 26 lipca 2015

Ostatnio jak zjeżdżaliśmy z Osowej to miałem 64.5 i nawet nie dokręcałem za bardzo. Tusza czyni cuda hehe. Ktoś może chce trochę mojej tuszy?? Oddam darmo!!!

lipciu71 20:44 niedziela, 26 lipca 2015

W sumie... :) sama prawda!

Trollking 19:22 sobota, 25 lipca 2015

Ja napiszę jeszcze inaczej - olać średnią, ważne że znów pojeździłem trochę rowerem, że mogłem robić to co lubię najbardziej :-)

rmk 19:16 sobota, 25 lipca 2015

Bardziej premia dolinowa :)

Trollking 17:41 sobota, 25 lipca 2015

Pięć dych dzisiaj , pięć dych jutro ... A Osowa jak rozumiem to premia (uznaniowa) ! :-)

Jurek57 16:17 sobota, 25 lipca 2015
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa iesci

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]