Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 55.10km
  • Czas 01:48
  • VAVG 30.61km/h
  • VMAX 50.40km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Podjazdy 131m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

Żółć

Wtorek, 7 kwietnia 2015 · dodano: 07.04.2015 | Komentarze 8

"Wziąłem ostatnio, wyobraźcie sobie państwo, udział w konkursie na najbardziej polski wyraz. Wiecie, co zaproponowałem? (...) Żółć - powiedział z emfazą Klejnocki. - Z dwóch powodów. Po pierwsze, składa się ono z samych znaków diakrytycznych charakterystycznych ekskluzywnie dla języka polskiego i w ten sposób zyskuje rangę tyleż oryginalności, co niepowtarzalności. (...) Po drugie, mimo że wyraz ten językowo jest tak dystynktywny, zawiera pewne treści uogólniające, w symboliczny sposób stanowi o naturze wspólnoty, która się nim, przyznajmy, że niezbyt często, posługuje. Oddaje pewien charakterystyczny nad Wisłą stan mentalno-psychiczny. Zgorzknienie, frustrację, drwinę podszytą złą energią i poczuciem własnego niespełnienia, bycie na „nie” i ciągłe nieusatysfakcjonowanie".

Ten cytat z "Ziarna prawdy" Zygmunta Miłoszewskiego chodzi mi po głowie od wczorajszego wydarzenia. Jest po prostu idealny wobec całości sytuacji, w jakiej się znalazłem - gdy mimo, że to ja stałem się obiektem czysto bezsensownej agresji dwójki frustratów pełnych owej żółci, ostatecznie w świetle prawa zostałem sprawcą. I - po przemyśleniach - prawdopodobnie odpuszczę sprawę, bo nawet gdyby znalazł się jakimś cudem świadek czy monitoring to na 99% sędzia stwierdzi, że przepisy są niejasne i w sumie to prawdopodobnie powinienem jechać ciągiem pieszo-rowerowym, nawet jeśli znajdował się po drugiej stronie. Czuję się naprawdę bezsilny w tym kraju... Troglodytom składam raz jeszcze serdeczne podziękowania za rozwalenie mi całkiem fajnie zapowiadającego się wolnego dnia.

Dziś jechałem jeszcze na wczorajszej adrenalinie, pełen gorzkich myśli. I niestety zostało coś w głowie, bo starałem się gdzie musiałem jednak poruszać tymi cholernymi DDR-ami (nawet w Lusowie!) - będąc świadomym, że z każdej strony skazany jestem na porażkę "jakby co". Pokręciłem sobie do Tarnowa Podgórnego, tam zakręciłem i wróciłem już DK 92. Tam ścieżek człowiek na szczęście nie uświadczy :)

Grrrrr!!!





Komentarze
lipciu71
| 20:26 wtorek, 7 kwietnia 2015 | linkuj Tego nie wiem. Może rano już o tym zapomni, bo coś tam gadała, że ostatnio kiepsko z pamięcią ;-)
lipciu71
| 19:18 wtorek, 7 kwietnia 2015 | linkuj Nigdy nie jest na tyle dobrze, aby nie mogło być lepiej.

Szprychy nie straciłem, bo jeszcze się gdzieś wala po aucie hehe, ino z nypla ją wyrwało. Czy Ty jesteś w stanie sobie wyobrazić ile mnie dzisiaj kosztuje ta pomoc techniczna? Obiadek uszykowałem, soczek w sokowirówce zrobiłem, nie pyskuję, na wszystko przytakuję, keksika ukroiłem. Pantoflarz to przy mnie dzisiaj wyszczekany i ordynarny koleś. I Ty masz czelność pisać, że ja mam za dobrze??? Wstydu nie mać waćpanie!!!
Trollking
| 18:53 wtorek, 7 kwietnia 2015 | linkuj Pewnie i zagoi rany, ale moją bezsilność wobec niesprawiedliwości ciężko będzie teraz ugłaskać :/
lipciu71
| 18:44 wtorek, 7 kwietnia 2015 | linkuj Z jakiś czas będziesz TO wspominał tylko z lekką irytacją mimo, że dzisiaj to boli do żywego.

Czas goi rany - szalenie to mądre i prawdziwe, mimo, że czasami krótko po jakimś zdarzeniu wydaje nam się to niemożliwe. Naprawdę dobrze, że to się tylko na tym skończyło.

Norbert ja też mogę się trzymać? ;-)
Trollking
| 18:24 wtorek, 7 kwietnia 2015 | linkuj Dzięki, się trzymam. W ramach kumulacji miałem jeszcze dziś wizytację z centrali, ot tak.

Jak już paskudztwa się pojawiają to następuje kumulacja :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ujrze
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]