Haczyk

Czwartek, 5 lutego 2015 · Komentarze(8)
Jednak jestem uzależniony. Nie żebym kiedykolwiek w tą wątpił (a już na pewno nie bliskie mi osoby), ale dziś po raz kolejny sam siebie o tym przekonałem. Po dniu przerwy wsiadłbym nawet na hulajnogę, gdyby tylko miała pedały, byleby tylko trochę pokręcić. Trochę mnie to przeraża, bo dwa tygodnie przerwy pewnie skończyłyby się u mnie ostrym załamaniem nerwowym lub - najbardziej ekstremalny przykład - sięgnięciem po lekturę "50 twarzy Greya"... Brrr. Nie chcę o tym myśleć ;)

W każdym razie - gdy okazało się, że czwartek jest dniem bez opadów śniegu, nie trzeba mi było dwa razy powtarzać. W sumie to nie trzeba było ani razu. bo prosto po przebudzeniu obrałem kurs na kuchnię, gdzie mam zaparkowane rowery (dziwne? wcale nie... No dobra, dziwne), co prawda zachowując pozory, że chodziło tylko o zaparzenie kawy. Cross praktycznie sam się osiodłał, a ja po chwili krygowania się zdecydowałem się ruszyć, dając sobie jednak margines na powrót, gdyby było za ślisko.

Nie było. To znaczy może było, ale koła od crossa zasłaniały mi asfalt niemal w 100%, doszła do tego jeszcze mgła, więc się nie wypowiem :) Za to postąpiłem dziś trochę wbrew sobie, bo wiatr wiał z północnego wschodu i wedle własnych zasad powinienem jechać w tym kierunku. Jednak perspektywa upojnej zimowej rundki przez cały Poznań skorygowała mi plany i zrobiłem zgrabny haczyk - najpierw na południe do Żernik, potem przez Tulce i Zalasewo do Swarzędza i nazad.

Zaliczone, spokój psychiczny powrócił.

Komentarze (8)

Byle do soboty ;-)

lipciu71 19:43 piątek, 6 lutego 2015

Chłopaki!!! Kur...... a tak niewiele brakowało. Zabrakło mi jeszcze tylko pięć trafnie wytypowanych liczb.
Ok. Skoro tak, to podnoszę stawkę. Jeśli w sobotę trafię kumulację to Z DDRa Hlonda robię pas szybkiego ruchu tylko dla szosowców na którym będzie obowiązywać minimalna przeciętna przejazdu 40km/h.
Naturalnie zdaję sobie sprawę, że ja jako Cienki Bolek będę musiał sobie poszukać innej drogi przejazdu ;-)

lipciu71 15:12 piątek, 6 lutego 2015

Życzę Ci kajaka i Kayah, która będzie Ci gratulować! A ten kajak chętnie pomogę ruszyć, oczywiście za jakiś tam skromny (49,9) procent wygranej.

To o której się widzimy? :)

Trollking 22:17 czwartek, 5 lutego 2015

Skoro jest już wszystko suche to muszę jutro przewietrzyć mój sprzęt. No i zapewne pojawi się dylemat: las czy Poznań? Ale jeśli dzisiaj stwierdzę trafioną przez moją osobę kumulację w lotto to zakładany dystans pokonam kajakiem po DDRach. Proszę uważnie śledzić na endo jutrzejszą dyscyplinę :-)

lipciu71 21:45 czwartek, 5 lutego 2015

To miłej jazdy życzę :) pod Poznaniem drogi nawet lepsze niż w mieście, choć - na szczęście - ddr-y niezdatne do jazdy. Uwielbiam za to zimę :)

Trollking 15:25 czwartek, 5 lutego 2015
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa woscs

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]