Tego nie ma

Sobota, 22 listopada 2014 · Komentarze(6)
W sumie to tego wpisu być nie powinno. Na ten weekend mieliśmy zaplanowany wyjazd, ale Żona się przeziębiła i zamiast wojaży dostałem gratis wolny weekend w domu, jakże rzadko u mnie spotykany. Nie powiem, żebym płakał rzewnymi łzami i podcinał sobie żyły z okazji do jeszcze dwóch dni popedałowania, tym bardziej, że choróbsko szybko wyplenimy.

Mimo wolnego nie chciałem za daleko się oddalać od domowego oddziału ratunkowego i zrobiłem tylko klasyczną pięćdziesiątkę, klasyczną trasą przez Mosinę do Żabna i Sulejewa, klasycznym crossem. Cztery stopnie i ostre powietrze nie nastrajały do szaleństw z prędkością, a ciężka jazda na tym sprzęcie wciąż mnie fascynuje - czuję się jak Kulczyk, który przez kilka dni musi robić zakupy w Biedronce. Przy całej nierealności tego stwierdzenia - w każdym względzie :) Za to zdecydowanym plusem względem szosy jest to, że nawet jazda ddr-em nie irytuje aż tak bardzo, a do przejechania torowiska nie trzeba ostrożności jak na polu minowym.

Rowerzystów mimo soboty widziałem sztuk jeden. No cóż, "sezon" się skończył. Tłumy speców od kolarstwa pojawią się znów na wiosnę. Póki co można cieszyć się z pustych dróg.

No i jeszcze po wyjeździe odebrałem szosę z serwisu, z nowiutkim napędem i wyregulowanymi hamulcami oraz prawidłowo ustawionymi sterami, bo się okazało, że przez rok jeździłem na za bardzo skręconych. Być może jutro przetestuję. Albo jeszcze kopsnę się crossem, bo to ćwiczenie mocy/siły (niepotrzebne skreślić, nie znam się, ja po prostu jeżdżę) w sumie mnie wciągnęło.

Komentarze (6)

Hmm, poszedłem w Shimano - z przodu coś, co się nazywa Claris, z tyłu kaseta ósemka, jaka dokładnie nie wiem, na razie się sprawdza idealnie pod mój styl jazdy. Starą korbę sobie zachowałem, może jeszcze będą z niej ludzie.

Trollking 11:36 poniedziałek, 24 listopada 2014

A jaki teraz masz napęd w szosie?

Ksiegowy 08:19 poniedziałek, 24 listopada 2014

Norbert - cuda cuda ogłaszają :) a jeśli piszesz o TYCH babciach, które kursują przez cały rok po chodnikach, po lodzie, w -30 i -60 to tej kategorii już nawet nie zauważam :)

Remik - no widzisz, warto czytać bloga, jakich rzeczy się dowiadujesz :) ja się tego nauczyłem też na BS i forach rowerowych, kiedyś myślałem, że tylko zmieniam rower, a tu proszę :)

Jurek - chciałbym Ci jakąś nazwę podać, ale pewnie nawet za samo jej wymienienie pobierają opłaty :)

Trollking 19:55 sobota, 22 listopada 2014

To gdzie ten Kulczyk kupuje ... ? :-)

Jurek57 19:34 sobota, 22 listopada 2014

No to wychodzi na to, że ja od kilkunastu tysięcy kilometrów trenuję non stop moc i siłę :)

rmk 17:25 sobota, 22 listopada 2014
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa luzla

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]