Wataha powolności

Środa, 12 listopada 2014 · Komentarze(5)
Wracam do rowerowej regularności, a zawodowo niestety do kieratu. Czyli: wyjazd rano, prysznic i pędem do roboty. Jutro podobno ma padać, więc dziś odpuścić nie mogłem, mimo że wstawało mi się mega ciężko.

Z powodu południowo-wschodniego wiatru mogłem wybrać tylko jedyną dostępną aktualnie trasę, czyli "nochal", która mimo powtarzalności jakoś mi się nie nudzi. Tym bardziej, że o czymś takim jak nuda nie da się napisać w momencie, gdy zaraz za Mosiną natrafia się na watahę powolności, czyli (w kolejności): traktor, TIR, dostawczak, drugi traktor, ja. Wszystko to poruszało się z prędkością maksymalną 30 km/h, więc co chwilę musiałem dawać po hamulcach, wyprzedzić się za cholerę nie dało, więc taka patologiczna grupka dotarła razem do Mieczewa, gdzie w końcu zatrzymałem się, pokazałem jęzor i zawróciłem. Przez całą drogę miałem w uszach nową płytę The Birthday Massacre i to ostatnie słowo idealnie oddawało mój nastrój :)

Powrót już bez tego typu pieszczoszków, udało mi się nadrobić średnią, więc nie marudzę. Trochę mnie tylko przewiało, bo podmuchy dziś znów zrobiły się mocniejsze.

Komentarze (5)

Hehe, jeśli rozumiesz birthday massacre jako pewien syndrom związany z "dniem poprzednim" to chyba każdy miał. Na szczęście u mnie tym razem to tylko nazwa zespołu :) a myszka, no cóż, nie uciekniesz od dubli, już kasuję. A może to Ty za szybko klikasz? :)

Trollking 20:58 środa, 12 listopada 2014

aha myszka nowa ale hu*** do kwadratu. Bedą duble ;)

rmk 20:01 środa, 12 listopada 2014

The Birthday Masacre, kiedyś taką miałem i nie mogłem po niej jeździć rowerem a Ty nawet razem z nią jeździsz. Twardy zawodnik z Ciebie ;))

rmk 19:54 środa, 12 listopada 2014

Widziałem, widziałem... ale podobno to lubisz, w przeciwieństwie do mnie, więc pewnie aż tak nie narzekasz. Korzystam póki pogoda w miarę dopisuje, oby jak najdłużej. Udanej rehabilitacji życzę :)

Trollking 19:05 środa, 12 listopada 2014

WIdzę, że nadal uskuteczniasz pięćdziesiątki. Ja odbudowuje się po przerwie i może jeszcze w tym roku uda się jakąś pięćdziesiątkę wykręcić. Narazie stawiam wolne kroczki... na trenażęrku...

Księgowy 11:38 środa, 12 listopada 2014
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa zalaw

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]