Zmienia się pogoda, zmienia się wiatr, drzewa tracą liście. ale dwie rzeczy pozostają niezmienne podczas moich podróży na południe od Poznania: huk F-16-tek, zagłuszający wszystko, łącznie z aktualnie biegnącą wartko akcją w audiobooku, oraz transporty świń do rzeźni, sorry, zakładu produkcyjnego w Robakowie. Praktycznie każdego dnia prócz weekendów wielkie TIR-y o wiadomym zapachu mijają mnie i skręcają na tyły pięknego, nowoczesnego budynku z napisem "Sokołów", będącego jakimś abstrakcyjnym łącznikiem między pracującymi tam biurwami a kolesiami, których zajęciem między śniadaniem a przerwą obiadową jest podrzynanie gardeł. Czemu o tym piszę? Bo przeraża mnie ta niekończąca się powtarzalność. I zasmuca.
A teraz o samej jeździe - wiatr utrzymuje się umiarkowany, ale dziś zrobił się też nieprzewidywalny. Najlepiej o dziwo jechało mi się gdy wiał mi w pysk, bo przynajmniej wtedy sprawa była jasna. Gorzej było gdy flagi łopotały mi zachęcająco, a realnie czułem, że wciąż walczę z podmuchem. Ale nie ma co narzekać - pogoda świetna, nowy asfalt w Tulcach to taki szok, że mógłbym po nim kursować w tę i z powrotem jak żul do monopolowego, ruch (prócz Starołęckiej i - ha! - traktorów) niezbyt duży... Takie listopady to ja rozumiem i oficjalnie zakazuję jakichkolwiek zmian w tej tematyce :)
Komentarze (2)
Staram się :) ale teraz w długi weekend szykuje się wyjazd i kilkudniowy odpoczyn od roweru, więc będzie przerwa w życiorysie :)
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"