Stała trasa, stałe korki

Wtorek, 8 kwietnia 2014 · Komentarze(4)
Wczorajsza pogodowa sielanka już się skończyła, rano o dziwo nie padało, ale dmuchało zdecydowanie mocniej i jakoś tak mniej precyzyjnie, niby z południa, a realnie zawiewało czasem z lewa, czasem z prawa. Postanowiłem wykorzystać czas przed pracą i ruszyć jednym z moich ulubionych łuków, przez Mosinę i Żabno do Sulejewa.

Do Mosiny jechało się spoko. Do Mosiny. W Mosinie, zgodnie z ostatnią świecką tradycją ukazał się moim przyciemnionym okularami ślepiom wielki, ogromniasty korek, spowodowany remontem. Po kilku minutach stania w nim wkurzyłem się, zsiadłem z roweru, dotarłem do pierwszego skrzyżowania i zrobiłem objazd jakimiś bocznymi uliczkami, co pozwoliło mi zaoszczędzić pewnie z kwadrans i sporą ilość nerwów.

Do Sulejewa dojechałem już bez przeszkód, powrót jak zwykle z wiatrem o mentalności kobiety przed miesiączką, czyli marudnym i niezdecydowanym :) Średnia spokojna, ale raczej nie jest powodem do wstydu.

Komentarze (4)

Mam o tyle "dobrze", że często pracuję od 12-tej, więc czas jest. Choć nie powiem, czasem trzeba się ostro zmobilizować do wcześniejszego wstania :) dziś przerwa - zostałem pokonany przez wiatr i deszcz, który zaczął padać dokładnie w momencie gdy pompowałem koła w crossie :/

Trollking 12:33 środa, 9 kwietnia 2014

Jak ty mieścisz takie wyjazdy przed pracą?:D

Ksiegowy 06:13 środa, 9 kwietnia 2014

Trasa do Brodnicy jest bardzo zielona, ma jedną fajną górkę, jest w miarę prosta jeśli chodzi o kierunek, a co najważniejsze nie mijam całego miasta, żeby nią jechać, więc baaaardzo ją lubię :) no lepszego motywatora dziś nie mogłeś mieć :)

Trollking 20:15 wtorek, 8 kwietnia 2014

Raz jechałem tą drogą do Brodnicy i bardzo mi się ona podobała. Dzisiaj prawie dorównałem Ci średnią, ale musiałem cisnąć bo goniła mnie burza ;) I dogoniła, ale nie z mojej winy :)

rmk 19:08 wtorek, 8 kwietnia 2014
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa serwo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]