Najlepsze lekarstwo na syndrom dnia poprzedniego :)

Środa, 1 stycznia 2014 · Komentarze(2)
Kategoria Góry
Czyli rower! :) W górach...

Jak już wyparowało to, co miało wypracować ruszyłem uczcić nowy rok i koniec bólu głowy. Jechało się genialnie, wjazd do dolnej części Karpacza wypocil ze mnie ewentualne % na cały styczeń. Jedyny minus to boczny wiatr na wysokości zalewu w Sosnówce, który centralnie mnie przeniósł nawet nie wiem kiedy z pobocza w krzaki. Taka sytuacja.



Kółko zrobiłem pełne: Karpacz ze skrętem na Ścięgny, Sosnówka, Podgórzyn, Sobieszów, Piechowice i Jelenia. Gębą mi się sama śmiała, mimo że łeb jeszcze dawał znać o sobie :)

A poza tym to takich pierwszych styczniów życzę sobie co rok! :)

Jutro powrót do Poznania, będzie czas moze zasiąść na chwilę normalnie do kompa i ogarnąć wpisy, a nie męczyć się na tablecie.


Komentarze (2)

Fakt, choć wolałbym zrobić zdjęcie wiosną, "ciut" bardziej nasycone by było :)

Trollking 22:32 czwartek, 2 stycznia 2014

piękny widok

grigor86 18:48 środa, 1 stycznia 2014
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa iasta

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]