Kółeczko starym złomem po Karkonoszach :)

Poniedziałek, 30 grudnia 2013 · Komentarze(2)
Kategoria Góry
Wczoraj niemałym trudem udało się przetransportować do rodzinnej Jeleniej teoretycznie martwe już rowerowe Zombie, a właściwie Frankensteina, bo po styczniowym wypadku bogatsze o nowe koło i widelec, a uboższe o manetkę. W każdym razie w stanie używalności, ale bardzo marnym. Frankie zostanie już tu stałe, co jest logiczne, bo jako że miejsce dziecka jest w Domu Dziecka to miejsce roweru górskiego jest w górach :)
Jechałem spokojnie, zahaczając o Karpniki, Kowary, Karpacz Dolny i Mysłakowice, bez troski o średnią, która zresztą lepsza już nie będzie. Rower został przetestowany, jeździ, choć brak hamulca i latające tylne koło w komfortowej jeździe nie pomaga :)
Jako że piszę z tabletu, co komfortowe nie jest, dłuższe relacje nastąpią po powrocie, po nowym roku.


Komentarze (2)

Jeździł zacne jak na swój stan, trzeba mu przyznać :) tereny fajne, dzięki, choć bardziej na sentymentalny powrót co jakiś czas niż mieszkanie tam na co dzień.

Trollking 22:34 czwartek, 2 stycznia 2014

Ważne że jedzie, a rodzinkę masz w super terenach.

grigor86 17:43 poniedziałek, 30 grudnia 2013
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa hnawy

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]