Wiatr to wredna bestia. Poznań - Pecna - Poznań

Piątek, 27 grudnia 2013 · Komentarze(0)

Oj, ciężko mi się dziś jechało. W nocy kropiło, więc asfalt mokry, z szosą nie chciałem ryzykować. Wiatr miał być dość silny, południowo-zachodni i był... do momentu gdy nie zacząłem zawracać. Wtedy w magiczny sposób stał się północny, znormalniał dopiero gdzieś na 40-tym kilometrze (oczywiście jego siła pozostawała bez zmian), więc w sumie 4/5 trasy to walka z nim, krwawa, choć bez ofiar. Może i dobrze, zaprocentuje to jak sądzę na wiosnę.

Trening bez historii, z masakrycznie słabą średnią, wykonany na szybcika przed pracą. Tak, tak. Dwa dni wolnego to i tak był luksus :)

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa hwala

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]