Siekierkami w święta. Nietypowości dzień ostatni

Czwartek, 26 grudnia 2013 · Komentarze(3)

No to jak nigdy święta minęły nam wybitnie na sportowo. Tradycyjna stówka w dwa dni może nie powala, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że to grudzień to nie ma co narzekać.

Praktycznie udało mi się dziś dobić do 13 tysięcy kilometrów, co jak na rok, który zaczął się od czteromiesięcznej zimy jest wynikiem co najmniej, biorąc rzecz subiektywnie, przyzwoitym.

Dziś trasa z mojego ulubionego gatunku "gdziekolwiek, byle z powrotem": Poznań - Krzesiny - Tulce - Siekierki, z trasą zmienną jeśli chodzi o kierunek, przez co znów sam skazałem się na boczny wiatr. Ale jak już sobie zawracałem to na twarzy miałem dorodnego banana - takich grudni jak ten życzę sobie już zawsze, nawet jeśli to przez globalne ocieplenie to już je polubiłem :)

Komentarze (3)

Dzięki Panowie :) Księgowy - piona również, łatwo nie było w tym roku, ale daliśmy radę, gratulacje!

Trollking 19:46 czwartek, 26 grudnia 2013

Gratulacje

grigor86 18:54 czwartek, 26 grudnia 2013

Też uzbierałem dziś 13 tysięcy - piona bracie!

Ksiegowy 17:30 czwartek, 26 grudnia 2013
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa byloi

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]