Bo jak idzie za dobrze, to jest to podejrzane. Poznań - Mosina - Stęszew - Poznań

Wtorek, 17 grudnia 2013 · Komentarze(2)
Pogoda jak na grudzień kosmicznie pozytywna, ale z wielu względów ten trening był dziwny - pierwsza połowa to uruchomienie na moim rowerze jakiegoś przenośnego call center, jakby wszyscy tylko czekali na to kiedy ruszę i upewnili się, że nie wziąłem słuchawek z mikrofonem. Co chwilę więc stawałem i knułem, i psioczyłem, i szlag mnie trafiał podczas dyskusji o macierzystej korporacji, bo to był temat główny. Być może to mnie tak zirytowało, że przydepnąłem z wściekłością, co dało na 30-tym kilometrze średnią w okolicach 30,4. A jechało się tak: :)



No to, pomyślałem, będzie jakiś rekordzik. Mam nauczkę - myślenie zostawiam myśliwym. Czemu? Bo natrafiłem na TO:



Była to perfidnie zmontowana blokada moich marzeń o średniej. Korki w Komornikach to rzecz normalna, ale dziś przerosły wszystko, co do tej pory tam widziałem. Sznureczek ciągnął się i ciągnął, wyminąć nie było jak, do tego trafiło mi się towarzystwo dwóch tirów transportujących żywy inwentarz (niestety pewnie już niedługo :/) w postaci świnek. Kto jechał kiedyś obok wie jakie to doznania dla nosa.

O rekordzie zapomniałem, ale że poszło mi na ambicję to postanowiłem dokręcić do równych 31 km/h - i tu sukces, udało mi się to na ostatniej prostej, bo myślałem, że znów zakończy się na jakimś 30,99... :)
/2935873

Komentarze (2)

Czy ja wiem czy Komorniki można nazwać miastem? To raczej przybudówka do Auchan :)

Trollking 20:43 wtorek, 17 grudnia 2013

Uroki miasta :-)

grigor86 20:07 wtorek, 17 grudnia 2013
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa iotaj

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]