...i jeszcze jeden dzień wśród żywych, czyly trening anty-przed-świąteczny. Poznań - Mosina - Stęszew - Poznań
Czwartek, 12 grudnia 2013
· Komentarze(0)
Udało się wydziergać w tym zawodowo masakrycznym przedświątecznym okresie jeszcze jeden dzionek na rower. Bądźcie błogosławione niebiosa! Czy ewentualnie wrota piekielne, co kto woli.
Ten grudzień jakiś mało grudniowy jednak się okazuje, więc nie było przeciwwskazań, żeby osiodłać Szosę. Nie powiem, żeby jechało mi się komfortowo, bo jednak zimno, ale tak, tak... niech już będzie ta wiosna, będę mógł przetestować, na ile pozwoli mi ona rozwinąć skrzydła. Dziś klasyczna pięćdziesiątka z małą dokładką, średnia jak na zimę ok. Jestem happy :)
No, już nie jestem. Przypomniałem sobie o najbliższych trzech dniach w pracy, bez możliwości treningu...
/2935873
Ten grudzień jakiś mało grudniowy jednak się okazuje, więc nie było przeciwwskazań, żeby osiodłać Szosę. Nie powiem, żeby jechało mi się komfortowo, bo jednak zimno, ale tak, tak... niech już będzie ta wiosna, będę mógł przetestować, na ile pozwoli mi ona rozwinąć skrzydła. Dziś klasyczna pięćdziesiątka z małą dokładką, średnia jak na zimę ok. Jestem happy :)
No, już nie jestem. Przypomniałem sobie o najbliższych trzech dniach w pracy, bez możliwości treningu...
/2935873








