Okołorogalińska pętelka, czyli powrót do żywych :)

Wtorek, 10 grudnia 2013 · Komentarze(4)
Najpierw Xavier, potem deszcz i praca - no zdecydowanie miałem ostatnio pod górkę jeśli chodzi o uprawianie jedynie słusznego sportu. Dwa razy wylądowałem na siłowni, ale po 30-tu kilometrach (średnia odpowiednio: 27,2 i 31 km/h) miałem odruch wymiotny po siedzeniu na tak bezdusznych urządzeniach. Za to spociłem się za wszystkie czasy, co skończyło się lekkim katarem. Aha, wczoraj zrobiłem jeszcze 20 km na piechotę po Poznaniu. Wiem, to normalne nie jest...

Dziś w końcu odżyłem - nie przeszkadzała mi ani temperatura, ani wczesna pora, ani wiatr, który faktycznie tylko średnio dokuczał. Tradycyjna pięćdziesiątka zrobiona z bananem na gębie, bo w końcu! Znów! W swoim żywiole :)

Z ciekawostek - okolice Rogalińskiego Parku Narodowego przywitały mnie zagadką. O co kaman naszym ukochanym drogowcom? Test - tylko czego?


/2935873

Komentarze (4)

No w sumie - na to nie wpadłem :)

Trollking 18:17 poniedziałek, 16 grudnia 2013

Ta martwa sarna to właśnie urządzenie odstraszające :D

Virenque 11:55 sobota, 14 grudnia 2013

Aj, nie wiem jaka operacja, ale domyślam się, że nic przyjemnego... zdrówka życzę w takim razie, lepiej przechodzić takie sytuacje w zimie niż w sezonie, jeśli to jakieś pocieszenie :) a z tym linkiem to mi faktycznie oczy otworzyłeś, ale faktycznie pokradzione to ustrojstwo chyba, bo w Rogalinie pierwsze co zauważyłem to właśnie martwa sarna...

Trollking 12:08 czwartek, 12 grudnia 2013

Zazdroszczę. Ja po poniedziałkowej operacji ledwo stoję na nogach a trasa z łóżka do kibla to wysiłek co najmniej jak 30 min tempówki na rowerze. BTW ten znak na trasie informuje teście urządzeń odstraszających dziką zwierzynę ( o ile jeszcze tam jakieś są:) http://www.epoznan.pl/news-news-41288-Zlodzieje_kradna_urzadzenia_chroniace_zwierzeta

daniel82 20:05 środa, 11 grudnia 2013
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa nymok

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]